Sport.pl

Ruszają piłkarskie mistrzostwa świata. Eksperci typują faworytów!

Brazylia, Argentyna, Niemcy, Hiszpania, a może Urugwaj? Już w czwartek rusza mundial w Brazylii podczas którego przekonamy się kto zostanie mistrzem świata. O opinię poprosiliśmy piłkarskich ekspertów z naszego regionu. Oto ich typy!

Wybitny reperezentant nie znosi Anglików

Jacek Bąk, były reprezentant Polski uczestnik MŚ 2002 i 2006:

W gronie faworytów widzę trzy zespoły: Brazylię, Niemców i Hiszpanię. Za pierwszymi przemawia sama nazwa. Do tego grają u siebie i są po prostu skazani na sukces. Niemcy natomiast to ciągle topowa drużyna. Są jak maszyna - grają może nie pięknie, ale solidnie i bardzo konsekwentnie. Hiszpanie są bardzo utytułowani i może nie zajmą pierwszego miejsca, ale powinni znaleźć się w czołowej trójce. Chciałbym by pokazali, że mimo tylu sukcesów na swoim koncie nadal chcą wygrywać. Na mundialach zawsze kibicuję dwóm nacjom. Oczywiście na pierwszym miejscu Polakom, których tym razem zabraknie i bardzo nad tym ubolewam. Drugą drużyną za którą trzymam kciuki jest Francja. Chciałbym by zaszli daleko po ostatnich niepowodzeniach i aferach jakie miały miejsce na poprzednich turniejach. Mocno liczę na to, że Didier Deschamps wszystko poukłada. Czarnym koniem powinni zostać Belgowie, którzy mają generację bardzo zdolnych piłkarzy. Grając w piłkę miałem okazję trenować wspólnie z przedstawicielami Czarnego Lądu. Będę kibicować tym nacjom choć w ich przypadku często, choć nie zawsze bywa tak, że po dwóch dobrych meczach odpuszczają. Chyba to leży w ich sferze mentalnej. Z grupy śmierci wyjdzie na pewno Urugwaj, do którego dołączą Włosi. Anglików skreślam. Dlaczego? Bo ich zwyczajnie nie lubię. Owszem mają super ligę, chyba najmocniejszą na świecie, ale zawdzięczają to trenerem z innych części świata. Gdyby nie oni pewnie do dziś graliby tylko górą i zderzali się głowami

Kapitan stawia na Hiszpanów

Veljko Nikitović, kapitan Górnika Łęczna:

Wśród faworytów widzę Brazylię, bo ma świetny skład, a nie od dziś wiadomo, że ściany często pomagają gospodarzom. Poza nimi mocni będą Niemcy, Włosi, Argentyńczycy i Hiszpanie. I to właśnie ci ostatni zostaną mistrzami świata. Mam nadzieję, że kolejny raz drużyna Del Bosque udowodni, że po ostatnich sukcesach nadal jest świetna. Zresztą czytałem ostatnio jak Sergio Busquets powiedział, że o tym kto wygra turniej zadecyduje przygotowanie fizyczne i to, jak drużyny zaaklimatyzują się w Brazylii. Na mundialu nie ma Polaków i Serbów dlatego będę kibicować Anglii. Bardzo lubię oglądać Premier League i chciałbym żeby generacja takich graczy jak Gerrard i Lampard w końcu odniosła znaczący sukces. Z grupy śmierci poza Anglią wyjdą chyba Włosi. Jednak przyznam, że Urugwaj z Suarezem i Cavanim w składzie także będzie niezwykle groźny i może okazać się czarnym koniem mistrzostw. Podobnie jak Belgia

Leszek Bartnicki przed stadionem Wembley Leszek Bartnicki przed stadionem Wembley Fot. sportnaekranie.pl

Znany dziennikarz sercem jest za Portugalią

Leszek Bartnicki, dziennikarz Orange Sport pochodzący z Lublina:

Nie będę bardzo oryginalny w swoich osądach. Historia pokazuje, że jeżeli mundial jest rozgrywany w Ameryce Południowej to wygrywa go jedna z drużyn z tamtego rejonu świata. Głównymi faworytami będą więc Brazylia i Argentyna. Do nich dodam jeszcze Urugwaj. Z zespołów z Europy największe szansę daję Niemcom. Nie sądzę natomiast aby złoto zdobyli Hiszpanie, choć to nadal bardzo dobry zespół. W roli czarnych koni mogą wystąpić Chile i Kolumbia, a także Belgia i Bośnia i Hercegowina z Europy. Ci drudzy moim zdaniem mogą być odpowiednikiem Chorwacji, która w 1998 roku zajęła trzecie miejsce. Z grupy śmierci wyjdą Włosi i Urugwajczycy, a Anglicy pojadą do domu. Nie dość, że awansowali z najsłabszej grupy eliminacyjnej w Europie, to jeszcze grają słabo. Ja będę najmocniej ściskać kciuki za Portugalię bo bardzo lubię ten kraj, ludzi, kuchnię, ligę no i drużynę narodową

Prezes związku stawia m.in na gospodarzy

Zbigniew Bartnik, prezes LZPN:

Faworytami turnieju są Brazylijczycy grający na swoim terenie, Hiszpanie, którzy bronią tytuł a także Niemcy. Jednak przy tym ostatnim zespole stawiam spory znak zapytania. Zespół boryka się z kontuzjami i będzie osłabiony przez nieobecność choćby Marco Reusa. Co do czarnego konia to ciężko go określić. Być może okaże się nim zespół Kamerunu, który tak bardzo nie chciał jechać na mundial. Drugą taką drużyną może okazać się Portugalia. Typowanie, kto wyjdzie z grupy śmierci to wróżenie z fusów. Myślę, że Włosi mogą zaskoczyć i dojść daleko w czempionacie. O drugie miejsce dające awans z grupy powalczy Anglia i Urugwaj, ale nie zdecyduję się wytypować kto przejdzie dalej, a kto odpadnie. Moja sympatia będzie po stronie faworytów, których wymieniłem na początku. Do tego po fazie grupowej będę kibicować zespołowi, który będzie grać ofensywnie, a do tego skutecznie.

Najlepszy snajper II ligi - byle nie Brazylia!

Maciej Tataj, napastnik Motoru Lublin

Moim zdaniem będą to bardzo ciekawe, ale i ciężkie mistrzostwa. Dlatego myślę, że z każdym kolejnym meczem głowy faworytów będą spadać. Murowanym kandydatem do tytułu jest Brazylia. Gra u siebie, przed rokiem zdobyła Puchar Konfederacji. Pewnie sięgnie po kolejny tytuł, choć tego bym nie chciał. Oglądając mecze zawsze kibicuję zespołom teoretycznie słabszym. Natomiast trzymać kciuki zamierzam za Portugalczyków. Z kolei czarnym koniem mundialu mogą zostać Belgowie lub Szwajcarzy. Ci pierwsi mają obecnie niesamowitą generację młodych piłkarzy, ale ogranych w Europie, z bardzo dużym bagażem doświadczeń. Jeśli chodzi o grupę śmierci to nie wyjdą z niej Anglicy. Po prostu grają słabo. A Włosi jak to Włosi będą ciułać punkty. 1:0 jakaś konterka... i awansują. Więcej spodziewam się po Urugwaju, który również uważam za jedną z czołowych drużyn.

Zatrzymał CR7 , a teraz mu kibicuje

Grzegorz Bronowicki, były reprezentant Polski, który zatrzymał Cristiano Ronaldo:

Moje typy nikogo nie zaskoczą. Murowanym kandydatem do awansu będą gospodarze. Poza nimi mocni są Niemcy i Hiszpanie. Wysoko będzie też Portugalia, ale to chyba nie ten pułap. Mam do tej reprezentacji sentyment i dlatego będę kibicował CR7 i spółce. Podobnie będzie z Holandią. Uważam, że Oranje mogą namieszać i sprawić dużą niespodziankę. Niektórzy w roli rewelacji widzą też Belgów, ale ja nie biorę ich pod uwagę. Co do grupy śmierci to jako Europejczyk liczę, że wyjdą z niej Włosi i Anglicy. W grupie rywalizować będą z Urugwajem, który też jest świetnym zespołem. Jednak liczę na Synów Albionu, bo fajnie jest pooglądać twardy, męski futbol.

Prezes Motoru liczy na bramki Miro Klose

Waldemar Leszcz, prezes Motoru Lublin:

W finale zagrają Argentyna i Niemcy. Poza nimi w pierwszej czwórce będą Brazylia i Włochy. Nie podejrzewam, żeby w tej fazie znalazł się ktoś inny, choćby Hiszpanie. Co do czarnego konia jest mi go bardzo ciężko wskazać, ale postawię na Stany Zjednoczone. Za oceanem futbol stale się rozwija dlatego życzę im jak najlepiej. Tym bardziej, że jest to zespół bez kompleksów. Natomiast z grupy śmierci nie wyjdzie oczywiście Kostaryka, a do niej jako przegrany dołączy Anglia. Na zbliżającym się mundialu niech wygra piłka. Niech mistrzostwa odbędą się bez burd i awantur w równie wspaniałej atmosferze jak Euro 2012. Do tego chciałbym żeby Miroslav Klose strzelił kilka bramek i przeszedł do historii jako najlepszy strzelec.

"Saszka" zwiastuje śmierć tiki-taki

Paweł Sasin, obrońca Górnika Łęczna:

Będę ściskać kciuki za Argentynę. Nie będę odkrywczy i powiem, że głównym faworytem będzie Brazylia, która nie dość, że ma bardzo silny skład to jeszcze zagra u siebie. Groźni powinni być też Hiszpanie, choć wydaje mi się, że ich tiki taka czyli "klepanie" do 20 metra od bramki rywala już nieco się przejadło. Myślę, że to właśnie między Argentyną, Hiszpanią i gospodarzami rozstrzygnie się kto wygra turniej. Za czarnego konia uważam Belgów. Ta młoda drużyna o ogromnym potencjale po raz pierwszy w życiu weźmie udział w tego typu imprezie i przez wielu stawiana jest w gronie faworytów. Kto wyjdzie z grupy D zwanej grupą śmierci? Na pewno nie Kostaryka, choć wiadomo, że piłka jest nieprzewidywalna. Chyba będzie to Anglia i Urugwaj. Chociaż nie. W miejsce Synów Albionu typuję Włochów. Anglia ma za sobą średnio udane eliminacje, a do tego w jej składzie brakuje świeżej krwi.

Jakub Wierzchowski - kibic... Kostaryki

Jakub Wierzchowski, były bramkarz obecnie trener:

Głównymi faworytami są Niemcy i Brazylia. Ci pierwsi, bo mają naprawdę wspaniały zespół i od dawna utrzymują się w światowej czołówce. Drudzy, bo grają u siebie i mają bardzo dobrze wyszkolonych graczy. Jako czarnego konia typuję Belgów ze znakomitym bramkarzem. Do tego dochodzi cała plejada zawodników z pola, którzy są już ograni na piłkarskich salonach. Ponadto będę kibicował właśnie Niemcom i... Kostaryce. To nie żart. Trafili do bardzo ciężkiej grupy i są skazywani na pożarcie. I właśnie w grupie, w której jest Kostaryka wszystko się może zdarzyć. Ja jednak stawiam, że wyjdą z niej Włosi i Urugwajczycy. Italia to zespół turniejowy, który rozkręca się z każdym kolejnym meczem. Natomiast Urusi już na poprzednich mistrzostwach wypadli znakomicie. No i mają w ataku niesamowitego Suareza

Kierownik Motoru kibicuje swoim ziomkom

Siergiej Michajłow, kierownik Motoru Lublin, były piłkarz:

W gronie faworytów widzę Hiszpanię, Portugalię i Niemców. Dlaczego nie Brazylia? Bo to już nie ta Brazylia co kiedyś, mimo, że ma w składzie bardzo dobrych graczy. Na mundialu nie ma Polaków więc będę kibicować Rosjanom. Jednak znając mentalność moich ziomków mogą podobnie jak na Euro 2012 dać niezłą plamę. Z reguły Rosja gra dobry pierwszy mecz, a potem jest już tylko gorzej. Będę im jednak kibicować podobnie jak Anglii, bo lubię oglądać piłkę w ich wykonaniu. Wyspiarze znaleźli się w grupie śmierci i to tym kto z niej wyjdzie, zadecyduje kilka czynników. Po pierwsze to, jak upalną temperaturę zniosą zespoły z Europy. Ważne będą też początkowe mecze. Kto je wygra dostanie zastrzyk pozytywnej energii

Uczestnik mundialu w RFN skreśla Anglików

Zygmunt Kalinowski, były bramkarz, uczestnik MŚ 1974

Jako faworytów typuję Brazylię Hiszpanię i Argentynę. Zespół z Europy będzie się starać bronić tytułu, ale ostatecznie przegra w rywalizacji z zespołami z Ameryki Południowej. Czarnym koniem turnieju będzie Chile. To bardzo fajny zespół, który ma w swoim składzie kilku dobrych zawodników. Alexis Sanchez na pewno strzeli kilka bramek i ekipa z Ameryki Południowej może nieźle namieszać. Zawiodą natomiast Anglicy, którym nie uda się wyjść z grupy. Przed mundialem, kiedy nie ma Polaków najpierw oglądam mecze początkowej fazy i dopiero gdy gra którejś z drużyn przypadnie mi do gustu zaczynam trzymać za nią kciuki.