Ciężki początek z Piotrcovią, ale potem dominacja mistrzyń Polski

W czwartej kolejce PGNiG Superligi piłkarki ręczne MKS Selgros pokonały w Piotrkowie Trybunalskim Piotrcovię różnicą dziewięciu bramek. Gospodynie walczyły dzielnie w pierwszej połowie, potem już na parkiecie rządziły i dzieliły lublinianki.
Lublinianki jechały na ten mecz w roli zdecydowanego faworyta. Gospodynie w tym sezonie nie zdołały jeszcze ani razu wygrać. Wprawdzie mistrzynie Polski też nie odniosły w lidze kompletu zwycięstw, bo przegrały w Gdyni z Vistalem, ale to o wiele mocniejszy przeciwnik od tych, z którymi do tej pory potykał się zespół trenera Michała Pastuszki.

Drużyna lubelska przystąpiła do tej potyczki bez kontuzjowanych: Aleksandry Januchty, Iwony Niedźwiedź i Aleksandry Rosiak. Natomiast zagrała już po wyleczeniu urazu Edyta Charzyńska.

Trzeba przyznać, że piotrkowianki grały bardzo ambitnie i w pierwszej połowie MKS Selgros napotkał na duży opór z ich strony. Wprawdzie prowadzenie dla drużyny lubelskiej uzyskała Marta Gęga, lecz Piotrcovia błyskawicznie wyrównała, a potem wyszła na prowadzenie. W siódmej minucie - po kolejnym trafieniu rutynowanej Agaty Wypych - miejscowe wygrywały 5:2. Lublinianki wprawdzie niwelowały straty, ale cały czas goniły wynik. W 18. minucie z rzutu karnego wreszcie wyrównała Gęga (7:7). Potem przez pewien okres wynik oscylował wokół remisu i dopiero w końcówce pierwszej połowy - po bramkach Kristiny Repelewskiej, Aleksandry Uzar oraz Joanny Drabik MKS Selgros zdołał odskoczyć na trzy gole i do przerwy prowadził 15:12.

W drugiej części gry przewaga drużyny trener Sabiny Włodek systematycznie rosła. Gospodynie nie mogły znaleźć żadnego sposobu na rozpędzone lublinianki. W 36. minucie bramkę zdobyła Joanna Nocuń i na tablicy wyników widniał rezultat 19:12. Po chwili trafiła Wypych, ale rozgrywająca gospodyń w starciu z Joanną Drabik odniosła poważną kontuzję i musiała opuścić boisko. Natomiast środkowa MKS Selgros otrzymała dwuminutową karę. Na pięć minut przed końcem spotkania, po golu Agnieszki Kowalskiej, mistrzynie kraju wygrywały 26:17 i taki dystans utrzymał się już do końca spotkania, które ostatecznie zakończyło się rezultatem 28:19.

W następnej kolejce MKS Selgros spotka się 1 października z KPR Jelenia Góra, wprawdzie gospodarzem miała być drużyna lubelska, ale w hali Globus są problemy z parkietem, więc mecz odbędzie się na Dolnym Śląsku.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Piotrcovia 19 (12)

MKS Selgros 28 (15)

Piotrcovia: Sarnecka, Opelt - Wypych 5, Despodovska 2, Dronzikowska 2, Ivanović 2, Kucharska 2, Szafnicka 2, Jałoszewska 1, Kopertowska 1, Pesel 1, Sobińska 1, Cieślak, Klonowska, Matyja, Osuch.  MKS Selgros: Gawlik - Gęga 8, Drabik 4, Kozimur 3, Uzar 3, Kowalska 2, Mihdaliova 2, Repelewska 2, Charzyńska 1, Matuszczyk 1, Nocuń 1, Skrzyniarz 1. 

Kary: Piotrcovia - 8 min, MKS Selgros - 10 min. Sędziowali: Cezary Figarski i Dariusz Żak z Radomia.