MKS Selgros rusza po 20 złoto. Jest gotowy do walki

Piłkarki ręczne lubelskiego MKS Selgros rozpoczynają kolejny sezon. Priorytety się nie zmieniają - są nimi obrona tytułu mistrza Polski i jak najlepsza postawa na arenie międzynarodowej.
Niezwykle istotne jest też to, że z klubem pozostają wypróbowani sponsorzy. - Miło mi poinformować, że na kolejny sezon przedłużyła z nami umowę firma Selgros Cash&Carry i będzie sponsorem tytularnym, z czego bardzo się cieszymy - poinformował podczas konferencji prasowej, która odbyła się hotelu Ilan Marcin Lipiec, prezes MKS Selgros. - Wspierają nas także Embepress i Bystra. Oczywiście wielkie podziękowania kieruję też w stronę miasta, które bardzo nam pomaga, a szczególnie prezydenta Krzysztofa Żuka. Zadowolony z takiego obrotu sprawy był także przedstawiciel Selgrosu Piotr Głowacki. - Pragnę w imieniu firmy pogratulować zespołowi zdobycia 19 tytułu mistrza Polski, i cieszymy się, że mieliśmy w tym jakiś udział - stwierdził. - Jesteśmy z tej współpracy wyjątkowo dumni. Dziękuję zawodniczkom, ale też kibicom i liczymy na 20 tytuł mistrzowski, a także udane występy na arenie międzynarodowej. Pomoc miasta zadeklarował również w imieniu prezydenta Żuka Marek Lembrych, jego doradca ds. sportu. - Dziękuję sponsorom, za to że wspierają zespół, bo to duże wyzwanie, ale i zaszczyt - podkreślił. - Magia piłki ręcznej w Lublinie trwa. Cieszymy się, że kwestie finansowe zostały wyregulowane. Teraz można się skoncentrować na sprawach sportowych.

Rozgrywki ekstraklasy rozpoczynają się już 3 września. W pierwszej kolejce MKS Selgros zmierzy się w Nowym Sączu z Olimpią-Beskid. Z kolei tydzień później w Lublanie czeka lublinianki rywalizacja w turnieju kwalifikacyjnym do Ligi Mistrzów. Będą tam walczyły cztery zespoły - oprócz drużyny lubelskiej do walki przystąpią: Iuventa Michalowce ze Słowacji, gospodynie, czyli Krim Mercator oraz Indeco Conversano (Włochy). Właśnie z tą ostatnią drużyną MKS Selgros zagra 10 września. Jeśli lublinianki wygrają, to następnego dnia spotkają się ze zwycięzcą spotkania Krim Mercator - Iuventa. Triumfator tej potyczki uzyska awans do fazy grupowej Champions Leage. Natomiast przegrani będą walczyli o trzecią lokatę. Drużyna, która zajmie w tym turnieju drugie miejsce, a także zespół trzeci zakwalifikują się do III rundy Pucharu EHF, natomiast czwarta ekipa zacznie tę rywalizację od II rundy. - W imieniu zespołu chciałbym podziękować sponsorom i władzom miasta za pomoc - mówi Sabina Włodek trener drużyny. - Natomiast co się tyczy spraw szkoleniowych, to w okresie przygotowawczym udało nam się zrealizować prawie wszystko co sobie założyliśmy. Jedynie nie zdołamy rozegrać dwumeczu kontrolnego z HC Gomel, który miał się odbyć w piątek i sobotę, ale Białorusinki nie przyjadą. Powodem tego były problemy wizowe ich czterech zawodniczek, stąd też będziemy sobie musieli poradzić inaczej. Jeśli chodzi o sprawy kadrowe, to doszło pięć nowych zawodniczek. Dwie doświadczone, a reszta to młode. Nasz zespół będzie stanowił taką mieszankę rutyny z młodością. W styczniu dołączą do nas jeszcze dwie Brazylijki - bramkarka i skrzydłowa. Natomiast jeśli chodzi o turniej w Lublanie, to bardzo mocne wydają się gospodynie - Krim Mercator, ale powalczymy.

Z pewnością na razie nie pomoże swoim koleżankom rozgrywająca Iwona Niedźwiedź. - Jeśli chodzi o mój uraz, to na razie nic nie idzie do przodu - przyznaje świetna rozgrywająca MKS Selgros i reprezentacji Polski. - Konieczny będzie zabieg operacyjny, i liczę że po nim będę mogła wrócić do sportu. Co do mojej pracy komentorskiej [zawodniczka w studio TVP komentowała przebieg turnieju piłkarzy ręcznych podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro - przyp. red.], było to dla mnie doświadczenie, bo tej pracy chciałabym się poświęcić po zakończeniu kariery sportowej.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU