Złoto jest blisko. MKS Selgros podejmuje Pogoń

Piłkarkom ręcznym MKS Selgros do zdobycia 19. w historii klubu mistrzostwa Polski brakuje dwóch zwycięstw. W identycznej sytuacji jest Pogoń Baltica Szczecin, choć nie tak utytułowana. Oba zespoły spotkają się teraz w Lublinie.
Po szczecińskich meczach w rywalizacji o złoty medal jest remis 1-1. Pierwsze spotkanie wygrał zespół trener Sabiny Włodek 25:22, natomiast w drugiej potyczce Pogoń Baltica wręcz rozbiła broniącą tytułu drużynę lubelska, bo zwyciężyła aż 12 bramkami (29:17). Jak wiadomo w tej fazie rozgrywek gra się do trzech zwycięstw. W przypadku remisu w korzystniejszej sytuacji będzie drużyna trenera Adriana Struzika, bo z racji tego, że po rundzie zasadniczej była wyżej w tabeli decydujące starcie odbędzie się na jej parkiecie. Trzeba przyznać, że w tym sezonie górą jest zespół ze Szczecina, który do tej pory wygrał trzy spotkania i poniósł jedną porażkę. - Siły są wyrównane i może dojść do pięciu spotkań - przewiduje trener Edward Jankowski, który z lubelskim zespołem wywalczył wiele tytułów mistrzowskich, a teraz pracuje w AZS Enerdze Koszalin. - Szczecinianki mogą w Lublinie "wydrzeć" jeden mecz, wykorzystując to, że MKS Selgros gra w tym sezonie nierówno. Poza tym gospodynie mogą mieć problem, jeśli Pogoń będzie chciała wyłączyć Martę Gęgę. Wiele też będzie zależało od tego, czy w zespole szczecińskim zagra Moniky Bancilon, która w drugim meczu odniosła kontuzję i opuściła parkiet. Brak Brazylijki z pewnością byłby dużą stratą, tym bardziej że już wcześniej wypadły ze składu Joanna Gadzina i Małgorzata Stasiak. Niemniej jednak jeśli lublinianki zagrają na takim poziomie na jaki je stać, to są w stanie na własnym parkiecie zapewnić sobie mistrzostwo Polski.

Oczywiście w tej chwili dla lubelskiego klubu najważniejsza jest walka o tytuł mistrzowski, ale w MKS Selgros myślą już o przyszłym sezonie. Ostatnio podpisano kontrakt z 24-letnią obrotową Sylwią Matuszczyk. Ta wychowanka MTS Żory grała wcześniej w Politechnice Koszalińskiej, Enerdze AZS Koszalin, teraz jest zawodniczką Startu Elbląg. Przypomnieć trzeba, że przedłużyły już umowy: Edyta Charzyńska, Joanna Drabik, Katarzyna Kozimur, Dagmara Nocuń i Małgorzata Rola. Natomiast odchodzą z zespołu Joanna Szarawaga i Jessica Quintino.

Początek spotkań - sobotniego i niedzielnego, które odbędą się w hali Globus wyznaczono na godz. 15.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU