Bohaterka meczu z Metz: Naszym celem jest wyjście z grupy

Na ten moment kibice piłki ręcznej w Lublinie czekali długich 10 lat. W niedzielę MKS Selgros rywalizujący w fazie grupowej Ligi Mistrzów pokonał francuski Metz Handball i zachował szansę na awans. Jedną z bohaterek tego spotkania była Aleksandra Baranowska, która rewelacyjnie spisywała się w bramce MKS.
- Powiem szczerze, że nie pamiętam niektórych swoich zagrań - przyznała zawodniczka lubelskiej drużyny. Bardzo dużo pomogły mi dziewczyny, które grały wspaniale w obronie. Nakręciłyśmy się pozytywnie i zdobyłyśmy pierwsze dwa punkty w Lidze Mistrzów od 10 lat. MKS Selgros po trzeciej kolejce fazy grupowej zajmuje co prawda ostatnie, czwarte miejsce, ale ma na swoim koncie tyle samo punktów co drużyna Metz i Baia Mare. Sprawa awansu do dalszych gier pozostaje więc kwestią otwartą. - Mam nadzieję, że to nie są nasze ostatnie punkty. Naszym celem jest wyjście z grupy. Już trener Larviku powiedział, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym z grupowych rywali. Ważne, by w naszej grze nie było przestojów - komentowała Baranowska, która po zwycięstwie w hali Globus nie ukrywała ogromnej radości.

Kibice skandowali nazwisko

Dając znakomitą zmianę (zastąpiła Ekaterinę Dzhukevą), bramkarka MKS Selgros co rusz popisywała się kapitalnymi interwencjami. W pewnym momencie meczu, a także już po spotkaniu najbardziej zagorzali kibice lubelskiej drużyny skandowali jej nazwisko. - Szczerze mówiąc, w ogóle tego nie słyszałam, bo byłam skoncentrowana na grze. Jestem jednak bardzo szczęśliwa, gdyż spotkanie z Metz to na dobrą sprawę mój pierwszy mecz od finałowej konfrontacji z Zagłębiem Lubin. Wszyscy żartują, że jestem szykowana tylko na ważniejsze spotkania - wyznała ze śmiechem. - Jeszcze przed meczem powiedziałam swojemu koledze, że przeciwko Francuzkom będę miała swój dzień. Na treningach daję z siebie wszystko i w końcu taki moment musiał nadejść. Mam tylko nadzieję, że wysoka forma mnie nie opuści. W Champions League nie mamy wielkiego doświadczenia i często gramy z gwiazdami wielkiego formatu. Mam nadzieję, że my kiedyś też wejdziemy na ten szczytny piedestał.

Nie ma czasu na świętowanie

Lubelskie szczypiornistki nie będą miały jednak wiele czasu na fetowanie zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Już w środę czeka je bowiem kolejne ciężkie starcie, tym razem w PGNiG Superlidze kobiet. - Nie możemy zbyt długo świętować wygranej z Metz, bo przed nami kolejne bardzo ważne spotkanie. Zagramy z Zagłębiem Lubin i ta potyczka może mieć znaczący wpływ dla układu w tabeli polskiej ligi. Jak każdy sportowiec podejdziemy do tego meczu skoncentrowane i będziemy walczyły o zwycięstwo - zakończyła bramkarka MKS Selgros.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Tabela grupy D



1. Larvik HK3677-66
2. HCM Baia Mare3277-83
3. Metz Handball3285-84
4. MKS Selgros Lublin3283-89