Koniec pięknej serii. Mistrzynie Polski dzielą się punktami z Pogonią Szczecin

Piłkarkom ręcznym MKS Selgros Lublin w zaległym meczu ósmej kolejki ekstraklasy po raz pierwszy w tym sezonie nie udało się zgarnąć kompletu punktów. Zespół trener Sabiny Włodek zremisował w Szczecinie z tamtejszą Pogonią 23:23.
Mecz lublinianek z zespołem z portowego miasta rozgrywany był w ramach dokończenia ósmej serii gier PGNiG Superligi Kobiet. Wszystkie mecze rozegrane zostały w weekend, ale z racji występów lubelskiej drużyny w fazie grupowej Ligi Mistrzyń i piątkowej konfrontacji z norweskim Larvikiem HK spotkanie ligowe zostało przełożone na wtorek.

Zacięta walka

Mecz od samego początku był emocjonującym widowiskiem. Pierwsze z gola cieszyły się szczecinianki, po indywidualnej akcji Moniki Głowińskiej. Chwilę później w odpowiedzi bramkę zdobyły zawodniczki MKS, a konkretnie Marta Gęga. Później oba zespoły toczyły bardzo wyrównaną walkę na parkiecie. Dopiero w 15. minucie rzut Agnieszki Koceli dał mistrzyniom Polski dwa gole przewagi (6:4), ale drużyna trenera Adriana Struzika szybko zniwelowała stratę, oddając skuteczne rzuty dwa razy z rzędu. Wtedy też o czas dla swojego zespołu poprosiła trener Sabina Włodek.

W ostatnich 10 minutach Pogoń trzy razy wychodziła na jednobramkowe prowadzenie, ale za każdym razem lublinianki szybko wyrównywały stan rywalizacji. A w samej końcówce skutecznym rzutem popisała się Dorota Małek i na przerwę MKS Selgros zszedł, prowadząc 12:11.

Zagrały "falami"

Zawodniczki z Lublina bardzo źle rozpoczęły drugą odsłonę spotkania. Lublinianki przez pierwszych 9 minut zdołały zdobyć ledwie jednego gola, a w międzyczasie Małek nie wykorzystała rzutu karnego. Niemoc mistrzyń Polski bezlitośnie wykorzystał zespół ze Szczecina i wyszedł na prowadzenie 16:13. Trener Włodek nie miała innego wyjścia, jak poprosić o czas.

Po wznowieniu gry Pogoń nadal była na fali i na nieco ponad kwadrans prowadziła 19:14. I wtedy do odrabiania strat ruszył zespół MKS. Znakomita gra w obronie poparta odrobiną szczęścia spowodowała, że na 10 minut przed końcową syreną Joanna Drabik doprowadziła do remisu 19:19. Tym razem na rozmowę ze swoimi zawodniczkami zdecydował się trener Struzik i mecz w zasadzie zaczął się od nowa.

W końcówce spotkanie znów toczyło się bramka za bramkę i do ostatniej minuty utrzymywał się w nim remis. Na nieco ponad 30 sekund do końca meczu o czas ponownie poprosiła trener Włodek. Niestety, lublinianki nie zdołały już rzucić bramki i ostatecznie po raz pierwszy w tym sezonie nie wygrały meczu w PGNiG Superlidze, kończąc go remisem 23:23.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Pogoń Baltica Szczecin 23 (11)

MKS Selgros Lublin 23 (12)

Pogoń: Szywerska, Marszałek, Płaczek - Duran 7, Cebula 6, Głowińska 3, Stachowska 3, Królikowska 2, Szywerska 1, Zimny 1, Huczko, Głowińska, Jurczyk, Koprowska, Zawistowska, Kochaniak, Fornalik, Yashchuk.

MKS Selgros: Dzhukeva, - Drabik 5, Gęga 5, Kocela 5, De Jesus 2, Kozimur 2, Małek 1, Skrzyniarz 1, Quintino 1, Rola 1, Mihdaliowa, Repelewska, Syncerz.

Sędziowali: Paweł Kaszubski i Piotr Wojdyr (Pomorski ZPR)