Sport.pl

Deklasacja po przerwie. MKS Selgros ponownie zwycięski

W zaległym meczu czwartej kolejki PGNiG Superligi kobiet zawodniczki MKS Selgros Lublin pokonały ostatnią w tabeli Olimpię Beskid Nowy Sącz aż 40:25 dokonując egzekucji na rywalkach w drugiej połowie spotkania.
Przed meczem lublinianki miały na koncie komplet czterech zwycięstw, z kolei Olimpia w tym sezonie nie cieszyła się jeszcze ani razu z wygranej i to podopieczne Sabiny Włodek były zdecydowanymi faworytkami spotkania.

W pierwszych minutach lepiej na boisku radziły sobie mistrzynie Polski, które szybko wypracowały kilka bramek przewagi. Jednak już po czterech minutach na parkiecie doszło do groźnego zderzenia Joanny Gadziny z Martą Gęgą. Zawodniczka MKS musiała zejść z parkietu, ale na szczęście po chwili odpoczynku kontynuowała grę.

Po siedmiu minutach i stanie 4:0 dla lublinianek trener gospodyń Dusan Danis poprosił o czas. Rozmowa podziałała mobilizująco na zespół z Nowego Sącza i udało mu się nieco odrobić stratę do rywalek. Olimpia była nieskuteczna w ataku, a zawodniczki trener Włodek trafiały w miarę regularnie. Dopiero w końcówce pierwszej połowy nowosądeczanki zniwelowały stratę i do przerwy MKS Selgros prowadził z Olimpią 16:13.

Deklasacja po przerwie

W drugiej połowie mecz był już jednostronnym widowiskiem. Mistrzynie Polski z każdą kolejną minutą zdobywały seryjne kolejne bramki i zaczęły zwiększać swoją przewagę nad rywalkami. Na dziesięć minut przed końcem meczu lublinianki prowadziły 31:20, ale mimo to nie zwolniły tempa i celnymi rzutami nadal nękały obronę i bramkarkę rywalek. Ostatecznie MKS Selgros Lublin wygrał w Nowym Sączu z tamtejszą Olimpią aż 40:25 i wrócił z kompletem zwycięstw, przewodzi w ligowej tabeli.

Lublinianki kolejny mecz zagrają już w najbliższą sobotę. Tym razem zmierzą się w Chorzowie z zespołem Ruchu.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU