SPR od finału mistrzostw Polski dzieli już tylko jedno zwycięstwo

Piłkarki ręczne SPR Lublin w drugim meczu półfinałowym PGNiG Superligi Kobiet pokonały Politechnikę Koszalin 33:24. Jeśli podopieczne trenera Edwarda Jankowskiego w piątek wygrają kolejne spotkanie w Koszalinie, zapewnią sobie udział w finale rozgrywek.
Początek meczu należał do gospodyń, które po kwadransie gry prowadziły 7:4. Było to zasługą przede wszystkim doskonale spisującej się w bramce SPR Izabeli Czarnej, która w ciągu pierwszych 15 minut aż sześciokrotnie broniła rzuty rywalek. Z upływem minut gra stawała się jednak coraz bardziej wyrównana, a Politechnika odrobiła część strat i traciła do lublinianek już tylko jedną bramkę. Gospodynie miały w tym fragmencie gry trochę pecha, bowiem w ciągu kilku akcji cztery razy obijały słupki bramki akademiczek. Po pierwszej części gry zespoły dzielił zaledwie jeden gol.

- W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo fajnie, zespołowo i cierpliwie w ataku. Moglibyśmy ją wygrać, gdyby nie bardzo dobra postawa Izabeli Czarnej w bramce SPR - powiedział po meczu szkoleniowiec ekipy gości Waldemar Szafulski.

Po przerwie lublinianki dały prawdziwy koncert, zaś Politechnika kompletnie się pogubiła. Doprowadziło to do sytuacji, w której trzeci kwadrans meczu SPR wygrał 11:3 i praktycznie rozstrzygnął losy spotkania. W końcówce obaj trenerzy dali szansę gry zawodniczkom do tej pory siedzącym na ławce, a potyczka zakończyła się wynikiem 33:24.

- Po raz kolejny dobrze zagrałyśmy w pierwszych 15 minutach, kiedy nieco odskoczyłyśmy rywalkom. Później jednak miałyśmy chwilę dekoncentracji, z kolei zawodniczki z Koszalina miały lepszy fragment i doszły nas na jedną bramkę. Ponownie w naszej grze można było zauważyć za dużą nieskuteczność. O ile defensywa funkcjonowała całkiem nieźle, to przed meczami w Koszalinie musimy poprawić ten element. Teraz czekają nas dwa dni odpoczynku i myślę, że bardzo się one przydadzą, bo rozgrywanie dwóch spotkań z rzędu jest bardzo męczące - twierdzi rozgrywająca SPR Alina Wojtas.

SPR Lublin 33 (15)

AZS Politechnika Koszalińska 24 (14)

SPR: Czarna, Gawlik, Baranowska - Majerek 8, Wojtas 7, Małek 6, Stasiak 5, Mihdaliova 4, Kocela 2, Nestsiaruk 1, Danielczuk 0, Konsur 0, Wojdat 0.

AZS Politechnika: Shyverska, Piechnik - Lisewska 6, Kobyłecka 4, Dąbrowska 3, Dworaczyk 3, Chmiel 2, Nowicka 2, Muchocka 1, Szafulska 1, Koprowska 1, Matuszczyk 1, Gajdzis, Łach.

Kary: SPR - 8 minut, Politechnika - 10 minut.

Widzów: 1000.

Sędziowali: Bartosz Leszczyński, Marcin Piechota (Płock).

Stan rywalizacji: 2-0 dla SPR.