Zmarł były piłkarz Motoru, a także reprezentacji Polski

Znicz

Znicz (KAMILA KUBAT)

W poniedziałek 7 listopada 2016 roku w wieku 69 lat zmarł Jan Lisiewicz - były młodzieżowy reprezentant Polski, piłkarz lubelskiego Motoru, Lublinianki i Avii Świdnik, a po zakończeniu kariery trener.
Występował na pozycji obrońcy lub pomocnika. Był bardzo dobrym technikiem o nienagannej sylwetce. Swoje pierwsze kroki stawiał w Motorze i z tym klubem był jako zawodnik związany najdłużej. W 1967 roku znalazł się w składzie reprezentacji Lubelszczyzny, która podczas rozgrywanej w Łodzi Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży wywalczyła złoty medal. W tym zespole, który prowadził trener Jerzy Chrzanowski grali też tacy zawodnicy jak m.in.: Krzysztof Rześny, Marian Kozerski - późniejsi reprezentanci Polski seniorów, Ryszard Brysiak, Stanisław Cybulski czy Ryszard Dworzecki. Wprawdzie Jan Lisiewicz do pierwszej reprezentacji nie trafił, ale w młodzieżowej kadrze narodowej grał, co w tym czasie było dużym wyczynem. Jego dobra postawa sprawiła, że w 1969 roku w plebiscycie "Kuriera Lubelskiego" znalazł się w dziesiątce najlepszych sportowców Lubelszczyzny. Przez wiele lat był ostoją Motoru, w którym występował na III ligowych, a potem II ligowych boiskach. Natomiast w takcie służby wojskowej bronił barw Lublinianki. Potem wrócił na wiele sezonów do Motoru, a następnie przeniósł się do także II-ligowej Avii Świdnik, gdzie praktycznie zakończył wyczynową karierę na wysokim szczeblu. - To był bardzo dobry zawodnik - wspomina Sylwester Czernicki, który razem z Nim grał w Avii. - Miał wszystko co piłkarz mieć powinien - technikę, zadziorność i był niezwykle ambitny. Poza tym był świetnym kolegą.

Kolejnym etapem Jego drogi sportowej była praca szkoleniowa. Prowadził m.in. Start Krasnystaw, młodzież Motoru i lubelski Sygnał. - Mój kontakt z Janem Lisiewiczem opierał się głównie na relacjach zawodnik - trener - mówi Waldemar Leszcz, były piłkarz Sygnału, dziś prezes Motoru. - Był bardzo kontaktowym człowiekiem, który z wielkim zapałem starał się przekazać nam swoje boiskowe doświadczenia. Można powiedzieć, że odszedł kolejny z legendarnych graczy Motoru, bo nie tak dawano pożegnaliśmy przecież Witolda Sokołowskiego, który też jako szkoleniowiec był związany z Sygnałem.

Pogrzeb Jana Lisiewicza odbędzie się w poniedziałek (14 listopada) o godzinie 13 na lubelskim cmentarzu przy Drodze Męczenników Majdanka.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Zobacz także
  • MKS Selgros Lublin - Zagłębie Lublin 28:22. Rzuca Małgorzata Rola Lubelski MKS Selgros rozpoczyna maraton od Elbląga
  • Wisła Kraków - Górnik Łęczna 3:2 Pięć goli pod Wawelem. Górnik wraca z Krakowa na traczy
  • W zespole MKS Selgros zadebiutowała Iovana Bozović (nr 4) Pewne zwycięstwo MKS Selgros. Energa AZS była bezradna