Sport.pl

Piotr Prędota: "Pojawił się temat mojego powrotu do Lublina"

W sobotę w meczu na szczycie III ligi Motor Lublin zmierzył się u siebie ze Stalą Rzeszów. Przy tej okazji na stadion przy al. Zygmuntowskich wrócił jego wychowanek i jeden z ulubieńców lubelskich kibiców Piotr Prędota. Po spotkaniu chętnie zgodził się na rozmowę i opowiedział m.in. o tym, że mógł przed obecnym sezonem wrócić do Lublina.
Bartosz Surman: Wróciłeś na stare śmieci. Jak ocenisz spotkanie twojego zespołu z Motorem?

Piotr Prędota*: Był to bardzo ciężki mecz. Motor narzucił nam bardzo trudne warunki. W spotkaniu było bardzo dużo walki. Co prawda udało nam się jako pierwszym strzelić bramkę, ale potem szybko straciliśmy dwie i to nas trochę podłamało. Ale kiedy w drugiej połowie lublinianie wyszli na murawę nieco cofnięci i zaczęli bronić wyniku to pomyślałem, że uda nam się strzelić bramkę. I tak też się stało, wyrównaliśmy z karnego. Swoją drogą zarówno jedenastka dla nas jak i dla Motoru była mocno problematyczna.

A jak ocenisz swoją grę przeciwko dawnym kolegom? Masz na koncie już dziewięć bramek, ale w Lublinie do siatki nie trafiłeś.

Nie jestem z siebie zadowolony. To był kiepski występ w moim wykonaniu. Grało mi się po prostu słabo, choć może nie było tego w pełni widać. Niewiele mogłem zrobić na boisku. Czasami wygrałem jakiś pojedynek główkowy i w zasadzie nic więcej.

Przechodząc do kontrowersji, których w meczu Stali z Motorem było sporo - Dawid Ptaszyński i Damian Falisiewicz mówili po ostatnim gwizdku, że sędzia, podejmując poszczególne decyzje, zwyczajnie się skompromitował.

Sędzia mylił się w dwie strony. Faule dla Motoru gwizdał dla nas i odwrotnie. Te dwa rzuty karne, jak już mówiłem, też były mocno problematyczne. Choć ten pierwszy dla Motoru chyba się należał, aczkolwiek moi koledzy mówili, że faul miał miejsce przed polem karnym. Ja akurat nie widziałem wyraźnie tej sytuacji. Nie zmienia to faktu, że arbiter mylił się strasznie. Sędziował nam już trzeci mecz - wcześniej robił to z Lublinianką i Jarosławiem. Oby takich rozjemców było jak najmniej. My, piłkarze, nic na to jednak nie poradzimy, bo przydzielają ich poszczególne okręgowe związki piłki nożnej. Nie chcemy, żeby sędziowie nam pomagali. I oni tego nie robią. Wręcz przeciwnie, przeszkadzają nam w grze, co było widać. Taki jest jednak poziom arbitrów w III lidze i tyle.

W zeszłym sezonie, gdy Motor i Stal grały ze sobą w II lidze, również padł remis. Po spadku obu zespołów nie było tematu twojego powrotu do Lublina?

Temat się pojawił, ale po jakimś czasie upadł. Zdecydowałem, że zostanę w Rzeszowie. Dobrze się tam czuję, a i oferta była dla mnie nieco atrakcyjniejsza. Póki co nie zamierzam nigdzie odchodzić.

A chciałbyś jeszcze kiedyś zagrać w Motorze?

Chyba wiek już mi na to nie pozwoli (ze śmiechem). Mam już tyle lat (32 - red.), że powoli będę się żegnać z grą w piłkę. Może jeśli zdrowie pozwoli, pogram jeszcze dwa, góra trzy lata. Kiedyś oczywiście wrócę do Lublina, ale czy będę tu grać w piłkę - nie wiem.

A swoją dalszą przyszłość wiążesz z piłką na przykład w roli trenera?

Myślałem o tym i chciałbym pójść w tym kierunku. Najpierw jednak będę musiał się sporo nauczyć i przygotować, bo nie mam póki co odpowiednich uprawnień. Czy jednak mi się uda pójść w stronę trenerki, do końca nie wiem.

Powiedz jeszcze, jakie cele na ten sezon postawił sobie zespół Stali?

Na pewno po spadku przydałby się szybki awans do II ligi i oczywiście plany są takie, by w tym roku go wywalczyć. Jednak o tym, czy tak będzie, przekonamy się za jakiś czas. Póki co nasza liga kreuje dwa, trzy mocne zespoły. Jeżeli żaden z nich się nie potknie, to właśnie między nimi rozstrzygnie się walka o awans. Słyszałem, że Motor ma wywalczyć promocję w przeciągu dwóch lat. Jednak póki co moim byłym kolegom dobrze idzie. Więc może zaatakują w tym roku? Poza Stalą i Motorem jak na razie dobrze prezentują się też Karpaty Krosno. Dodatkowo uważam, że i Resovia odbierze kilka razy innym zespołom punkty.

*Piotr Prędota jest wychowankiem Motoru Lublin, a obecnie występuje w Stali Rzeszów. W obecnym sezonie w 10 meczach strzelił 9 goli. W przeszłości grał także m.in. w Górniku Łęczna, Pogoni Szczecin i Piaście Gliwice. Zagrał w 17 meczach polskiej ekstraklasy.