Motor wygrywa u siebie z Garbarnią. Dwie bramki Kądziora

Drugoligowy Motor Lublin po dramatycznej porażce z minionej kolejki podniósł się z kolan i przed własną publicznością pokonał Garbarnię Kraków 3:1. Wszystkie bramki padły po przerwie, a bohaterem meczu został Damian Kądzior, który zdobył dwie bramki.
Piłkarze z Lublina do sobotniego meczu z krakowianami podchodzili po bolesnej porażce, której przed tygodniem doznali w Stalowej Woli (przegrali 2:3). Z kolei Garbarnia w minionej kolejce kazała się minimalnie lepsza od Limanovii, którą ograła 1:0. - Przede wszystkim nie możemy pozwolić, aby Garbarnia wciągnęła nas w swoją grę. Oni oddają piłkę rywalowi i czyhają na kontry - mówił przed spotkaniem z krakowianami trener Motoru Robert Kasperczyk.

Wiatr i deszcz prosto w oczy

Pierwsza połowa sobotniego spotkania nie przyniosła zbyt wielu emocji. Ciekawych akcji było jak na lekarstwo, a gra była szarpana i toczyła się głównie w środku pola. Wszystko za sprawą fatalnych warunków atmosferycznych. Przez niemal 45 minut pierwszej odsłony wiał porywisty wiatr i padał rzęsisty deszcz. To utrudniało grę szczególnie lublinianom. Dość powiedzieć, że przy wznowieniach piłki, wykonywanych przez Pawła Lipca, piłka z trudnością dolatywała na 30. metr. Garbarnia zagroziła Motorowi w 26. minucie, kiedy Krzysztof Kalemba strzelał z rzutu wolnego, ale trafił prosto w bramkarza lublinian. W odpowiedzi strzału z dystansu próbował Mateusz Pawłowicz, ale jego uderzenie głową podbił obrońca gości i piłka przeszła obok bramki.

Strzelali po przerwie

W przerwie meczu trener Kasperczyk zdecydował się na zmianę. Patryka Koziarę zastąpił Mateusz Broź, który do Motoru trafił właśnie z Garbarni. Jak się okazało, była to dobra decyzja szkoleniowca Motoru. Lublinianie w drugich 45 minutach zyskali przewagę, co przełożyło się na sytuacje bramkowe. W 53. min groźnie sprzed linii pola karnego uderzał Maciej Tataj, ale bramkarz Garbarni sparował jego strzał na rzut rożny.

Gospodarze objęli prowadzenie chwilę później. Po dograniu z prawej strony boiska w piłkę źle trafił Jaroń, ale ta znalazła się pod nogami Damiana Kądziora, który technicznym uderzeniem wyprowadził lublinian na prowadzenie. Niespełna 10 minut później Motor prowadził już 2:0. Dobrą akcję lewą stroną boiska przeprowadził wspomniany już Broź, który podał w pole karne do Michała Jonczyka, a ten bez żadnych kłopotów pokonał Jakuba Sypniewskiego.

TRENER MOTORU CHCIAŁBYM ŻEBY W CZERWCU KLEPALI NAS PO PLECACH



Niestety, po drugiej bramce w szeregi Motoru wkradło się rozprężenie. To ułatwiło zadanie krakowianom, którzy za sprawą Tomasza Ogara zdobyli kontaktową bramkę. Wtedy widać było jak na dłoni, że w szeregi lublinian wkradła się niepewność. Garbarnia postanowiła zaatakować i przez kilka minut to ona dyktowała warunki na murawie. Na szczęście w 80. min Motor zadał kolejny, i jak się okazało, decydujący cios. Przed polem karnym piłkę na pierś przyjął Kądzior i pięknym uderzeniem z powietrza zdobył swoją drugą bramkę w meczu. W końcówce wynik nie uległ zmianie i Motor zasłużenie ograł Garbarnię Kraków 3:1.

KIBICE MOTORU ZORGANIZOWALI PREZENTACJĘ DRUŻYNY



- W minionej rundzie potyczka z Garbarnią była dla mnie w pewnym stopniu sentymentalna, teraz był to mecz jak każdy inny. Fajnie za to było się spotkać z byłymi kolegami i porozmawiać kilka chwil - powiedział po spotkaniu Mateusz Broź. - Cieszę się, że brałem udział w akcji bramkowej, od tego zresztą jestem. Nie godzę się z rolą rezerwowego, aczkolwiek po to wszedłem z ławki, by pomóc drużynie w zwycięstwie i żeby trener miał dylemat przy wystawianiu składu na następne spotkanie - podsumował gracz Motoru.



Motor Lublin 3 (0)

Damian Kądzior 55, 80, Michał Jonczyk 64

Garbarnia Kraków 1 (0)

Tomasz Ogar 68

Motor: Lipiec - Zontek, Komor Ż, Stanaitis, Pawłowicz, Jaroń (90+2. Wrzesiński), Koziara (46. Broź Ż), Kądzior, Lewiński (66. Król), Jonczyk, Tataj. Garbarnia: Sypniewski - Fedoruk, Kowalski, Byrski, Pluta, Górecki, Kalemba, Cichy (59 Ogar Ż), Kostrubała Ż, Kaczor (60 Kokoszka), Górecki.

Pozostałe wyniki XX kolejki: Pelikan Łowicz - Znicz Pruszków 0:2, Olimpia Elbląg - Legionovia Legionowo 1:1, Wisła Puławy - Stal Stalowa Wola 2:0, Radomiak Radom - Siarka Tarnobrzeg 0:4, Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:1, Stal Rzeszów - Concordia Elbląg 0:1, Stal Mielec - Olimpia Zambrów 1:3, Limanovia Limanowa - Wigry Suwałki 2:0.

Tabela II ligi

1. Siarka Tarnobrzeg 20 37 31-18
2. Pogoń Siedlce 20 36 39-30
3. Stal Stalowa Wola 20 33 29-20
4. Wigry Suwałki 20 33 27-23
5. Znicz Pruszków 20 33 29-20
6. Stal Mielec 20 3126-24
7. Wisła Puławy 20 31 29-25
8. Limanovia Limanowa 203020-22
9. Stal Rzeszów 20 28 22-19
10. Pelikan Łowicz 20 26 27-22
11. Legionovia Legionowo 20 2528-25
12. Olimpia Zambrów 20 24 25-27
13. Motor Lublin 20 2335-41
14. Olimpia Elbląg 20 23 16-21
15. Garbarnia Kraków 20 23 19-36
16. Świt Nowy Dwór Mazowiecki 20 2215-24
17. Radomiak Radom 20 18 30-32
18. Concordia Elbląg 20 17 14-32