Piłkarze Motoru już trenują. Bez Migalewskiego [zdjęcia]

Piłkarze II-ligowego Motoru jesienią totalnie zawiedli. Zamiast bić się o awans, będą bronili się przed spadkiem. Teraz wrócili do treningów i wiosną chcą zatrzeć fatalne wrażenie z pierwszej rundy.
Czwartkowy trening na boisku ze sztuczną nawierzchnią poprzedziło spotkanie w klubie. Zawodnicy i sztab szkoleniowy spotkali się tam z przedstawicielami Rady Nadzorczej, bo poszukiwania prezesa wciąż trwają. - Przedstawiono na nim zawodnikom, jak w tej chwili wygląda działalność spółki i do kogo mogą się zwracać z ewentualnymi prośbami i problemami. Poza tym, co było dla mnie najważniejsze i najbardziej się z tego cieszę, przedstawiony został nowy regulamin płac, uwarunkowany wynikiem sportowym - mówi trener Motoru Lublin Robert Kasperczyk.

Mieli się sobą nacieszyć

W pierwszych zajęciach w tym roku wzięło udział 17 zawodników. Tak jak to miało miejsce w grudniu, z zespołem trenowali będący o krok od angażu w Motorze - Mateusz Pawłowicz i Aleksander Komor, a także Konrad Gąsiorowski z Widoku Lublin, którego sztab szkoleniowy w dalszym ciągu obserwuje. W treningu nie brał natomiast udziału Igor Migalewski, obchodzący święta prawosławne. Ukrainiec ma się w klubie pojawić w sobotę.

Pierwsze zajęcia nie były ciężkie. - Chłopcy nie widzieli się przez miesiąc. Każdy na czas wolnego dostał rozpiskę z zajęciami indywidualnymi, więc podbudowa siłowo-wytrzymałościowa jest zrobiona. Dziś chcieliśmy, żeby piłkarze się sobą nacieszyli, dlatego trening był luźniejszy - powiedział tuż po jego zakończeniu Kasperczyk.

Wzmocnienia od poniedziałku

W piątek Motor trenować będzie dwa razy, w sobotę raz, ale jak zapowiedział trener, będą to bardzo intensywne zajęcia. Od poniedziałku drużyna ma już trenować na maksymalnych obrotach. Wtedy też w Lublinie mają pojawić się nowi gracze. - Do pełni szczęścia brakuje mi w tym momencie trzech, czterech nowych zawodników. Interesują mnie wszystkie formacje poza bramkarzem, nawet linia ataku - zdradził trener. - Wiem z doświadczenia, że nie ma lepszej motywacji dla piłkarza jak rywalizacja, a tego nam do tej pory brakowało - dodaje. Motor interesuje się Wojciechem Wojcieszyńskim i Mateuszem Niechciałem, którzy ostatnio grali w Okocimskim Brzesko. Na celowniku znaleźli się też Michal Piter-Bucko i Juraj Dancik - gracze, których trener Kasperczyk zna z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Jednak już wiadomo, ze Dancik nie trafi do Motoru. Ponadto z zespołem trenować będzie Dawid Ptaszyński, który otrzyma drugą szansę. W planach jest wyjazd na krótkie zgrupowanie do Zamościa (od 27 stycznia do 1 lutego). Natomiast wiosenne granie lublinianie otworzą wyjazdowym spotkaniem ze Stalą Stalowa Wola. - Początek rundy będzie dla nas bardzo ważny, a każdy mecz niezwykle ciężki. Liczę jednak na dobry start i na to, że po dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym chłopcy uwierzą w siebie i rozpoczniemy marsz w górę tabeli - kończy trener Motoru.

PLAN SPARINGÓW

Lublinianie pierwszy sparing rozegrają 25 stycznia w Kielcach, a ich rywalem będzie Korona. Następnie 1 lutego w Zamościu zagrają z AMSPN Hetmanem. Kolejnymi rywalami będą: Tomasovia (5 lutego w Lublinie), Znicz Pruszków (8 lutego w Pruszkowie), Wisła Puławy (12 lutego w Puławach), Radomiak (15 lutego w Radomiu), Górnik Łęczna (22 lutego w Łęcznej), Resovia (26 lutego w Łęcznej), Kolejarzem Stróże (1 marca - miejsce do ustalenia).