Ostatni sparing Motoru w tym roku. Z Avią Świdnik

Piłkarze drugoligowego Motoru Lublin powoli kończą okres roztrenowania i udadzą się na urlopy. - W czwartek trenujemy po raz ostatni na siłowni - mówi II trener Motoru Robert Chmura. W środę lublinianie zagrają o godz. 16.30 mecz kontrolny z Avią Świdnik.
W ostatnim tegorocznym sparingu sztab szkoleniowy Motoru chce się w dalszym ciągu przyglądać młodym zawodnikom z regionu. Ponowną szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności dostaną Konrad Gąsiorowski i Karol Byś z Widoku Lublin oraz Karol Zych (Orion Niedrzwica Duża). W środę zagra również Aleksander Komor (Ruch Chorzów), który jest o krok od angażu w klubie z Lublina - Na Komora jestem zdecydowany - przekonuje trener Robert Kasperczyk.

Nową twarzą na środowej gierce z Avią Świdnik będzie Paweł Pikuła ze Stali Poniatowa. - Tego zawodnika polecił trener Stali Poniatowa Sławomir Kozłowski - mówi II trener Motoru Robert Chmura. - Jest młodzieżowcem i dysponuje podobno niebywałą szybkością. Czemu więc nie mielibyśmy dać mu szansy - dodaje asystent Roberta Kasperczyka. Drugim piłkarzem, jaki ma zagrać w sparingu z Avią Świdnik, jest Mateusz Żukowski, którego ostatnim klubem był Górnik Łęczna.

Kolejne wzmocnienia w styczniu

Na środowy test-mecz miał też przyjechać zawodnik z ukraińskiej drugiej ligi. - Niestety, tego zawodnika nie będziemy mogli sprawdzić, gdyż nie uda mu się na czas dotrzeć do Lublina. Być może temat jego sprawdzenia powróci więc w styczniu - zdradza trener Kasperczyk. Reszta zawodników, którzy przed rundą wiosenną mogą zasilić Motor, zjawi się w Lublinie 9 stycznia, kiedy Motor rozpocznie cykl przygotowawczy.

Jak udało nam się dowiedzieć, będzie to minimum czterech zawodników, w większości obrońców. - Jednym z nich jest doświadczony piłkarz mający za sobą grę w ekstraklasie, który obecnie jest trzecim środkowym obrońcą w swoim obecnym zespole - mówi szkoleniowiec. Być może chodzi o jakiegoś piłkarza z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Drugi z graczy mogący trafić po nowym roku do Motoru ma za sobą grę w I lidze. Jak powiedział trener, piłkarz ten może grać zarówno jako skrajny obrońca, jak i pomocnik. - Trzeci z zawodników grał do tej pory w II lidze zachodniej - mówi tajemniczo szkoleniowiec, nie chcąc zdradzać nazwisk. Robert Kasperczyk dodał również, że bardzo chciałby, by do Motoru trafił Mateusz Pawłowicz, który w zeszłym tygodniu zagrał w sparingu z Lublinianką. Na konkrety przyjdzie chyba jednak poczekać do stycznia.