Rzeź w Motorze! Siedmiu graczy zwolnionych, cięcia pensji

Piłkarze II-ligowego Motoru grali jesienią katastrofalnie. Stąd też zarząd lubelskiego klubu tuż po zakończeniu rozgrywek przeprowadził w drużynie rewolucję. We wtorek siedmiu zawodników dowiedziało się, że mogą sobie szukać nowego klubu, a kolejnym 10 zaproponowano obniżenie zarobków.
Spotkanie zarządu z piłkarzami odbyło się we wtorek w siedzibie klubu z al. Zygmuntowskich. O nadchodzących zmianach mówił po niedawnym meczu z Legionovią prezes Tadeusz Kuna. Już wtedy zapowiadał, że dla niektórych zawodników mecz w Zambrowie, który kończył tegoroczne rozgrywki, będzie ostatnim w barwach Motoru.

I tak też się stało. Nowego klubu mogą sobie szukać: Ivan Udarević, Grzegorz Bronowicki, Michał Gamla, Sebastian Orzędowski, Tomasz Sedlewski, Dawid Ptaszyński i Kacper Wróblewski. - Z każdym z zawodników rozmawialiśmy indywidualnie - powiedział Kuna. - Teraz mają oni czas do piątku na podjęcie decyzji.

Na tym jednak nie koniec. 10 zawodników otrzymało propozycję zmniejszenia zarobków. - Zaproponowaliśmy piłkarzom obniżenie zarobków od 10 do 40 procent - mówi prezes. - Od wiosny w Motorze mają zapanować inne standardy premiowania. Więcej pieniędzy zawodnicy będą mogli "podnieść bezpośrednio z murawy", jeśli będą osiągać dobre wyniki na wiosnę.

Motor jeszcze w grudniu rozegra prawdopodobnie dwa sparingi. - W przyszłą środę (4 grudnia) zmierzymy się z Lublinianką, a jeśli pogoda pozwoli, to tydzień później rozegramy jeszcze jedno spotkanie - mówi trener Robert Kasperczyk. Rywal drugiego meczu jest w trakcie ustalania. - Chciałbym mieć skompletowaną kadrę, najlepiej już do połowy stycznia. Ale ostateczny termin to 27 stycznia - zdradza szkoleniowiec lublinian. Tego dnia Motor wyjedzie na krótkie zgrupowanie do Zamościa. - Straciliśmy 37 bramek i wiadomo, że wzmocnienia w linii obrony będą priorytetem. Jednak świeża krew przyda się nam w każdej formacji.