60 lat minęło jak z bicza trzasł...

Od 1947 lubelscy kibice emocjonują się wyścigami na owalnym torze. Przyszła pora, aby przeprowadzić plebiscyt na "Żużlową drużynę 60-lecia miasta Lublina", który organizują Zarząd Okręgowy PZM i lubelski oddział "Gazety Wyborczej".
Najpierw jednak - aby przybliżyć czytelnikom najważniejsze wydarzenia z tego okresu - przedstawimy historię tej dyscypliny sportu w naszym mieście. Dostarczyła ona kibicom niezapomnianych przeżyć, a teraz istnieje tylko - należy mieć nadzieję, że przejściowo - w wymiarze amatorskim.

Wracając do plebiscytu, to kapituła, w której skład weszli: Waldemar Czerniak (prezes Zarządu Okręgowego PZM - przewodniczący), Witold Miszczak (prezes Syndykatu Dziennikarzy Polskich - wiceprzewodniczący), Wiesław Pawłat (szef sportu "Gazety Wyborczej" w Lublinie - wiceprzewodniczący), Maciej Maj (autor książek o tematyce żużlowej - sekretarz) oraz członkowie: ks. prałat Jan Kiełbasa (duszpasterz sportu lubelskiego), Andrzej Kwiek (dziennikarz "Kuriera Lubelskiego"), Roland Maj (działacz i sympatyk sportu), Andrzej Szwabe (dziennikarz PAP), Tadeusz Supryn (zasłużony działacz sportu motorowego), Lech Wiśniewski (wiceprezes KM Cross Lublin), Jacek Ziółkowski (sędzia i działacz sportu żużlowego) wytypowała 40 zawodników krajowych, z których zostanie wybrana ośmioosobowa drużyna. Poza tym trzeba będzie głosować na trzech z dziesięciu zaproponowanych zawodników zagranicznych i jednego trenera z 14. Wszyscy zostaną przedstawieni, a konkurs będzie trwał od 1 do 30 października 2008 roku.

Na Nowej Drodze

Przy Alejach Zygmuntowskich, w miejscu, gdzie do dziś znajduje się tor żużlowy, po zakończeniu drugiej wojny światowej były bagna, łąki i nieużytki... W tym czasie najwięksi zapaleńcy jazdy na motocyklach ścigali się na ulicach Lublina i w terenie. Pierwsze zawody "na żużlu" w Kozim Grodzie odbyły się 21 września 1947 roku, o godz. 13.30. Prężnie działający Lubelski Klub Motocyklowy zorganizował z dużym rozmachem na prowizorycznym torze przy Nowej Drodze turniej o Puchar "Życia Lubelskiego". Jednym z uczestników tej pionierskiej imprezy był późniejszy dwukrotny Indywidualny Mistrz Polski 16-letni Włodzimierz Szwendrowski. Ponadto startowali też między innymi: Marian Stawecki, Leszek Próchniak i Eligiusz Michalec. Zawodnicy reprezentowali barwy LKM, Lublinianki i Chełmskiego Klubu Motocyklowego. Zwykła bieżnia i popularne, własne motocykle: Zündapy, DKW, BMW, NSU... odpowiednio przystosowane sprawiały, że można to uznać za namiastkę czarnego sportu. W kategorii 130 ccm zwyciężył Broczkowski, 250 ccm - Tarka, 350 ccm - Szwendrowski i ponad 350 ccm - Tarłowski. To pionierzy czarnego sportu nad Bystrzycą. Były to jedynie próby jazdy ślizgiem. Właściwy ślizg był możliwy na motocyklu Rudge lub na Jaapie. Mimo deszczu i chłodu zawody wywołały olbrzymie zainteresowanie wśród entuzjastycznie reagujących widzów. Od tego turnieju wszystko się zaczęło.

Dopiero rok później po raz pierwszy zawodnicy ścigali się tu, gdzie obecnie jest stadion z torem żużlowym. W 1948 roku z inicjatywy działaczy LKM, z funduszy społecznych i pracą mieszkańców miasta zbudowano tor żużlowy. Nawieziono gruz, żużel, wytyczono profil toru i obudowano go drewnianą bandą. Pod przyszłe trybuny usypano wał ziemny, w miejscu, w którym stadion znajduje się do dziś. Zmieniła się jedynie nazwa ulicy, przy której usytuowany jest stadion żużlowy - wówczas Nowa Droga, dziś Aleje Zygmuntowskie. W tym czasie Lublin nie miał drużyny ligowej, ale Lubelski Klub Motorowy Ogniwo organizował towarzyskie zawody drużynowe. W jego barwach do wyróżniających się szczególnym talentem żużlowym zawodników należał Włodzimierz Szwendrowski, który czynił stałe postępy. Od tego momentu jego kariera sportowa w jeździe na żużlu zaczęła się szybko rozwijać.

19 września 1949 roku LKM Ogniwo zorganizował pierwsze towarzyskie zawody drużynowe. Zwyciężył zespół RTKM Rzeszów - 21 pkt., przed LKM Lublin - 17 pkt. i PKM Siedlce - 15 pkt. Barwy "Ogniwa" reprezentowali tacy zawodnicy jak: Szwendrowski, Stawecki, Próchniak, Isztok, Świderski, Grzybowski. Żużel nieśmiało kołatał do bram miasta i serc kibiców.



Czasy Ogniwa



Na regularne rozgrywki ligowe przyszło jeszcze poczekać lublinianom. Klub żużlowy Ogniwo powstał na przełomie lat 40-tych i 50-tych. Nie wystartował on jednak w oficjalnych rozgrywkach, ponieważ w roku 1951 powołano ligę zrzeszeniową. Lubelscy zawodnicy mimo nienajlepszego sprzętu czynili jednak stałe, wyraźne postępy, efektem czego było powołanie, w maju 1951 roku, Leszka Próchniaka, Włodzimierza Szwendrowskiego i Mariana Staweckiego do kadry Zrzeszenia Ogniwo. Na skutek centralizacji sportu w Polsce, siedzibą centralnej sekcji Ogniwa był Bytom, gdzie kierownikiem miejscowej drużyny był inż. Władysław Pietrzak, a następnie od 1952 roku Łódź. As czarnego toru lat pięćdziesiątych, Włodzimierz Szwendrowski dwukrotnie wywalczył tytuł indywidualnego mistrza Polski w latach 1951 i 1955! Do dziś jest to jedyny lublinianin, który zdobył tytuł IMP seniorów. Tak o Szwendrowskim w 1952 roku pisał tygodnik "Motor" - "Najmłodszy z naszych mistrzów sportu uzyskał w zeszłym roku tytuł Mistrza Polski, a obecnie mimo zaawansowanych studiów na politechnice, umie pogodzić naukę ze sportem będąc najlepszym zawodnikiem Zrzeszenia Ogniwo i czołowym żużlowcem Polski. Jego koleżeńskie i serdeczne podejście do zawodników oraz zdyscyplinowanie, mogą być wzorem dla wielu sportowców...". Do dziś starsi kibice z Koziego Grodu wspominają młodego Włodka jako legendarnego lubelaka, który na żużlu wygrywał z czołówką światową.

22 lipca 1954 roku w Lublinie odbył się turniej z okazji 10-lecia PRL. Wówczas to Marian Stawecki objeżdżał pierwszy polskiej konstrukcji motocykl FIS. Zawody wygrał Florian Kapała. Na ligowy debiut lubelscy żużlowcy musieli czekać aż do 1956 roku. "Sztandar Ludu" z 6 marca 1956 r. donosił: "Lubelska sekcja żużlowa LPŻ została oficjalnie zatwierdzona i już 18 kwietnia rozegra w Lublinie pierwszy mecz w II lidze." Ale o tym w kolejnym odcinku...

APEL: Organizatorzy plebiscytu "Żużlowa drużyna 60-lecia Lublina" poszukują starych żużlowych fotografii, dokumentów, afiszów, programów, nagrań i innych pamiątkowych przedmiotów z lat 1947 - 1980. Osoby posiadające takie pamiątki proszone są o kontakt z działem sportowym "Gazety Wyborczej" w Lublinie.

Skomentuj:
60 lat minęło jak z bicza trzasł...
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX