King lepszy. TBV Start Lublin przegrał, ale po zaciętej walce

Na inaugurację rozgrywek Tauron Basket Ligi koszykarze zespołu King Szczecin pokonali u siebie TBV Start. Porażka lublinian była minimalna, a losy spotkania ważyły się do ostatniej chwili.
Z pewnością drużyna lubelska nie jechała na ten mecz w roli faworyta. Tak naprawdę, to wyniki meczów kontrolnych Startu były mocno średnie, a przebudowany zespół mało zgrany. Jednak trener Andrej Zakelj dowodził, że z dnia na dzień powinno być lepiej.

Wygląda na to, że tak jest, bo jeśli sobie przypomnieć wynik spotkania pomiędzy tym drużynami sprzed roku, to wtedy King wygrał różnicą aż 51 punktów! Teraz było zupełnie inaczej. Przede wszystkim bardzo dobry mecz w szeregach lublinian, szczególnie do przerwy, rozegrał Stefan Balzamović. W sumie Serb zdobył 25 punktów i miał 12 zbiórek. Można powiedzieć, że o porażce czerwono-czarnych w dużej mierze przesądziła ławka rezerwowych. Zmiennicy gospodarzy zdobyli 49 punktów, a Startu tylko 22.

Pierwsza kwarta toczyła się zdecydowanie pod dyktando zespołu znad Bystrzycy. Po trafieniu też dobrze się spisującego Brandona Patersona lublinianie prowadzili 17:11. Potem King nieco zniwelował straty, a znowu trafił niezawodny Balmazović i po tej części meczu TBV wygrywał 24:20.

W kolejnej odsłonie zespół z Lublina starał się utrzymywać dystans, ale gospodarze ambitnie gonili i zbliżali się do rywali. W 25. minucie wreszcie dopięli swego i po trójce Nowakowskiego objęli prowadzenie 34:32. Potem ta przewaga jeszcze wzrosła, ale zespołu trenera Zakeja to nie złamało i w końcówce zmniejszył dystans do zaledwie dwóch punktów. To więc do przerwy King prowadził 46:44.

W trzeciej kwarcie nadal trwała zażarta walka, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Na półtorej minuty przed zakończeniem tej części gry dwa rzuty wolne wykorzystał Jarosław Trojan i na tablicy wyników widniał rezultat 66:62 dla Startu. Gospodarze zdobyli jednak pięć punktów z rzędu i do ostatniej części gry przystępowali z minimalnym prowadzeniem (67:66).

Niestety w końcowej kwarcie sprawy w swoje ręce wzięli Zach Robbins i Taylor Brown. Gospodarze zdołali odskoczyć na dziesięć punktów. Lublinianie bardzo ambitnie dążyli do odrobienia strat - po trojce Douga Wigginsa było nawet 88:91, ale ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali 93:88.

W następnej kolejce TBV Start spotka się 15 października w Dąbrowie Gorniczej z MKS-em.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



King Szczecin 93

TBV Start Lublin 88

Kwarty: 20:24, 26:20, 21:22, 26:22

King: Paweł Kikowski 18 (1), Zach Robbins 16 (3), Taylor Brown 15 (1), Russell Robinson 14, Marcin Dutkiewicz 11 (1), Michał Nowakowski 8 (2), Craig Sword 4, Norbert Kulon 3 (1), Szymon Łukasiak 2, Jakub Garbacz 2.

TBV Start: Stefan Balzamović 25 (4), Brandon Peterson 17, Doug Wiggins 13 (2), Jarosław Trojan 9, Jan Grzeliński 6, Grzegorz Małecki 6 (2), Michał Jankowski 5 (1), Bartosz Ciechociński 4, Jakub Dłoniak 3.