Wiedzą, jaka jest stawka. Górnik podejmuje Wisłę

Piłkarze Górnika grają pod coraz większą presją. Widmo spadku coraz wyraźniej zagląda im w oczy. Łęcznianie nie wygrali od ośmiu kolejek. Jeśli nie chcą na dobre utknąć na przedostatnim miejscu to muszą się wreszcie przełamać. Okazja ku temu nadarza się w środę, kiedy to zespół trenera Jurija Szatałowa podejmie krakowską Wisłę.
Wszystko wskazuje na to, że faworytem tego spotkania będą krakowianie, którzy są na fali wznoszącej. Nie da się jednak ukryć, że zespół spod Wawelu jest jednym z największych rozczarowań tego sezonu. Najlepszym tego dowodem jest to, że zespół prowadziło aż czterech szkoleniowców. Zaczął Kazimierz Moskal, potem zastąpił go Marcin Broniszewski, który zresztą dwukrotnie był pierwszym po Bogu, ale były to raczej takie roszady na przeczekanie, aż działacze znajdą kogoś innego. Tak było przed zatrudnieniem Tadeusza Pawłowskiego, a następnie Dariusza Wdowczyka, który trenuje Wiślaków od miesiąca. Krakowianie mieli podobne problemy jak Górnik, a może nawet większe, bo oni zanotowali jeszcze dłuższą serię spotkań bez zwycięstwa - aż jedenaście. Wygląda jednak na to, że Wdowczyk tchnął w zespół nowego ducha, bo mało brakowało, a Wisła grałaby w grupie mistrzowskiej. Wyraźnie odżył Patryk Małecki, którego trener krakowian poleca nawet selekcjonerowi kadry narodowej Adamowi Nawałce. Z dobrej strony pokazuje się także utalentowany Rafał Wolski, swoje robią w defensywie Arkadiusz Głowacki i Maciej Sadlok. Natomiast nie zagrają w Łęcznej Paweł Brożek, Krzysztof Mączyński i Rafał Pietrzak, którzy jeszcze odczuwają skutki kontuzji. W ostatniej kolejce Wisła pokonała Górnika Zabrze 3:1 i w tej chwili z 21 punktami plasuje się na dziewiątej pozycji i praktycznie wygrana w Łęcznej zapewni im utrzymanie się. Imponujący - jak na grupę spadkową - jest dorobek strzelecki Krakusów, którzy strzelili 48 bramek, a stracili 36. Można powiedzieć, że na przeciwnym biegunie są łęcznianie - mają 16 punktów, i do tej pory zdobyli 30 goli, tracąc 45. Skuteczność strzelecka stanowi wielki problem dla graczy Górnika, którzy już od pięciu kolejek nie mogą pokonać bramkarzy rywali. - To prawda - przyznaje Jakub Drzewiecki, rzecznik prasowy klubu z Łęcznej. - Nasza sytuacja jest ciężka, ale proszę zauważyć, że ogólnym rozrachunku tego sezonu jesteśmy od Wisły lepsi. Jesienią wygraliśmy z nią u siebie 1:0, a wiosną zremisowaliśmy na wyjeździe 1:1. Postaramy się zatrzymać rozpędzonych krakowian i wywalczyć komplet punktów. Zresztą w Łęcznej zawsze Wiśle ciężko się grało. Liczymy na gorący doping naszych kibiców, którzy będą zagrzewali naszych piłkarzy do walki. Natomiast jeśli chodzi o sprawy kadrowe to z powodu choroby nie zagrają Łukasz Mierzejewski i Silvio Rodić, natomiast Lukas Bielak i Łukasz Tymiński będą pauzowali za nadmiar żółtych kartek.

W ostatniej serii spotkań Górnik przegrał w Białymstoku z Jagiellonią 0:2. - Nie pozostaje nam nic innego, jak walczyć dalej - mówił po tym spotkaniu kapitan łęcznian Grzegorz Bonin. - Przed nami kolejny mecz i wiemy jaka jest stawka. Wierzę, że los się wreszcie odwróci.

Początek spotkania w Łęcznej wyznaczono na godz. 18.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Przewidywane składy:

Górnik: Prusak - Sasin, Pruchnik, Bożić, Leandro - Nowak, Danielewicz - Bonin, Śpiączka, Piesio - Świerczok.

Wisła: Miśkiewicz - Jović, Głowacki, Guzmics, Sadlok - Popović, Bałaszow - Boguski, Wolski, Małecki - Ondrasek.

Zdjęcie Adidas Piłka gimnastyczna 65 cm + pompka ADBL-13246 Zdjęcie Adidas Piłka nożna ACE Glider AO3413 Zdjęcie ADIDAS Piłka Nożna Tango Rosario 5 656927
Adidas Piłka gimnastyczna 6... Adidas Piłka nożna ACE Glid... ADIDAS Piłka Nożna Tango Ro...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Porównaj ceny »
źródło: Okazje.info