Półfinał nie dla Pszczółek. Ślęza okazała się lepsza

Koszykarki Ślęzy przełamały kompleks lubelskiego parkietu jaki je w tym sezonie prześladował. W rewanżowym meczu ćwierćfinałowym mistrzostw Polski wrocławianki po raz drugi pokonały Pszczółkę AZS UMCS i awansowały do najlepszej czwórki w kraju.
Tak się złożyło, że do niedzielnej potyczki Ślęza w tym sezonie w Lublinie jeszcze wygrać nie zdołała. Przegrała spotkanie ligowe - po dogrywce 83:88, a także finał Pucharu Polski, które to trofeum trafiło do Pszczółki AZS UMCS. Wprawdzie pierwszy mecz ćwierćfinałowy mistrzostw Polski wrocławianki wygrały różnicą 11 punktów, ale w tej fazie rywalizacji gra się do dwóch zwycięstw i sympatycy akademiczek liczyli na to, że po spotkaniu na własnym parkiecie stan rywalizacji się wyrówna. Niestety tak się nie stało.

Pierwsze minuty rywalizacji należały do gospodyń, ale nie był to jakiś duży dystans. Potem do głosu doszły wrocławianki, a trójka

Sharnee Zoll dała im prowadzenie 8:6. Tej przewagi Ślęza nie oddała już do końca tej kwarty, która zakończyła się wynikiem 17:14.

W kolejnej odsłonie Ślęza zaczęła odskakiwać. Po kwadransie gry i dwóch rzutach wolnych Egle Sulciute zespół wrocławski wygrywał 27:19. Akademiczki nie zamierzały jednak odpuszczać i rozpoczęły pogoń. Dwukrotnie trafiła Jhasmin Player, a potem trójką popisała się Olivia Szumelda-Krzycka i do przerwy Pszczółki przegrywały trzema punktami (28:31).

Tuż po zmianie stron skutecznie wykończyła kontrę Leah Metcalf i przewaga wrocławianek stopniała do jednego punktu. Niestety od tego momentu Ślęza zaczęła odjeżdżać w błyskawicznym tempie. W 25. minucie, po wejściu Sandry Linkeviciene, zespół gości wygrywał 44:32. Praktycznie taka różnica utrzymała się do końca tej części gry, i przed ostatnią odsłoną lublinianki miały do odrobienia 15 punktów (38:53).

Gospodynie jednak nie rezygnowały i po raz kolejny poderwały się do walki. Zaczęły odrabiać straty. Po celnym rzucie zza linii 675 cm Agnieszki Makowskiej dystans zmalał do dziesięciu punktów (46:56). Niestety czas uciekał, przewaga Ślęzy się nie zmniejszała, a w końcówce nawet wzrosła. Ostatecznie Ślęza wygrała 67:53 i to ona zagra w półfinale mistrzostw Polski.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Pszczółka AZS UMCS Lublin 53

Ślęza Wrocław 67

Kwarty: 14:17, 14:14, 10:22, 15:14.

Pszczółka AZS UMCS: Mingo 13 (1), Dorogobuzowa 9 (1), Makowska 6 (2) Player 6, Owczarzak 2 oraz Metcalf 9, Jujka 2, Szumełda-Krzycka 6 (2).

Ślęza: Zoll 15 (2), Śnieżek 11, Leciejewska 8, Linkeviciene 5 (1), Shegog 4 oraz Kaczmarczyk 11, Sulciute 7 (1), Kastanek 4, Krężel 2.

Stan rywalizacji: 2-0 dla Ślęzy Wrocław.

Wyniki pozostałych spotkań ćwierćfinałowych: MKS Polkowice - Basket 90 Gdynia 64:47 i 70:68 (2-0), Artego Bydgoszcz - JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 80:44 i 79:52 (2-0) , Wisła Can-Pack Kraków - Energa Toruń 62:58 i 88:72 (2-0).

Pary półfinałowe: MKS Polkowice - Artego Bydgoszcz i Wisła Can Pack Kraków - Ślęza Wrocław. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.