Sport.pl

Rozłożyli Pogoń. To już 15. zwycięstwo puławskich Azotów

Wprawdzie piłkarze ręczni Azotów już zapewnili sobie trzecie miejsca po rundzie zasadniczej PGNiG Superligi, ale ambitnie walczą do samego końca. Tym razem pokonali w Szczecinie Pogoń i było to ich 15 zwycięstwo w tym sezonie.
Drużyna brązowych medalistów mistrzostw Polski jechała nad Odrę w roli zdecydowanego faworyta. Wprawdzie w zespole trenera Ryszarda Skutnika zabrakło kontuzjowanych Pawła Grzelaka i Adama Skrabani, ale puławianie mają na tyle silną i szeroką kadrę, że nie było problemu z zastąpieniem tych graczy. Tym bardziej że gospodarze wystąpili w zaledwie dziesięcioosobowym składzie. Na domiar złego kołowy Pogoni Patryk Walczak już w 39. minucie musiał opuścić plac gry, bo za umyślny faul na Michale Kubisztalu został ukarany przez arbitrów czerwoną kartką.

Wracając jednak do samego spotkania, to gospodarze dość długo i skutecznie opierali się drużynie z Puław. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana i żadna z drużyn nie mogła oderwać się od rywala. W 18. minucie, po bramce Walczaka Pogoń prowadziła 8:6. Nie długo jednak, bo puławianie doprowadzili do wyrównania, a potem przed końcem pierwszej części meczu oni wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Ostatecznie do przerwy minimalnie wygrywały Azoty (12:11).

W pierwszym kwadransie drugiej połowy toczył się niezwykle wyrównany bój, a wynik najczęściej oscylował wokół remisu. Z upływem czasu gospodarzom zaczęło brakować sił. Wykorzystali to puławianie i zaczęli konsekwentnie budować przewagę.

W 50. minucie, po indywidualnej akcji reprezentacyjnego skrzydłowego Przemysława Krajewskiego, Azoty prowadziły 22:18. Powoli stawało się jasne, że Pogoń tego meczu wygrać nie zdoła, bo nie dość, że jej gracze popełniali wiele błędów, to jeszcze świetną partię w puławskiej bramce rozgrywał Jakub Krupa, który obronił wiele groźnych rzutów. Na pięć minut przed końcem spotkania trafił Bartosz Kowalczyk i Azoty prowadziły 27:21. Wprawdzie Pogoń bardzo ambitnie goniła, ale już niewiele mogła zdziałać i ostatecznie brązowi medaliści mistrzostw kraju wygrali 30:24.

W środę - 24 lutego puławian czeka zdecydowanie trudniejsze zadanie, bo w lubelskiej hali na Globusie spotkają się z mistrzem Polski Vive Tauronem Kielce.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Pogoń Szczecin 24 (11)

Azoty Puławy 30 (12)

Pogoń: Morawski, Tatar - Gierak 7, Zaremba 7, Kniaziew 4, Bruna 3, Walczak 3, Grzegorek, Jedziniak, Krysiak. Azoty: Bogdanow, Zapora, Krupa - Kubisztal 6, Przybylski 5, Krajewski 5, Masłowski 4, Kowalczyk 2, Kuchczyński 2, Prce 2, Petrovsky 1, Orzechowski 1, Sobol 1, Śliwiński 1.

Kary: Pogoń - 10 min., Azoty - 6 min.

Sędziowali: Krzysztof Bąk i Kamil Ciesielski z Zielonej Góry. Widzów: 1600.