Sport.pl

Kolejna porażka Startu. Przegrał w Dąbrowie Górniczej

Koszykarze Startu nie mogą przełamać kiepskiej passy. Tym razem lublinianie wysoko przegrali w Dąbrowie Górniczej z MKS. Była to już 15 porażka czerwono-czarnych w tym sezonie Turon Basket Ligi.
Początek spotkania nie zapowiadał tego co się stało później. Wprawdzie drużyna trenera Dusana Radovicia w pierwszych minutach goniła wynik, ale czyniła to skutecznie, bo nie tylko odrobiła straty, ale wyszła na prowadzenie. Po pierwszej kwarcie lublinianie wygrywali 21:19.

Druga część meczu była równie wyrównana, choć obie drużyny znacznie rzadziej trafiały do kosza. Niemniej jednak Start zdołał utrzymać przewagę z pierwszej kwarty, a nawet ją trochę powiększyć i do przerwy czerwono-czarni prowadzili 33:29.

Niestety po zmianie stron w drużynie lubelskiej nastąpił krach. Gracze Startu jakby kompletnie stanęli, co skrzętnie wykorzystali gospodarze, którzy zdobyli 15 punktów z rzędu, a lublinianie nie potrafili się temu przeciwstawić. W rezultacie MKS przed ostaniką kwartą prowadził 56:41 i tylko jakiś kataklizm mógłby pozbawić dąbrowian zwycięstwa. Nic takiego się jednak nie zdarzyło i w ostatnich dziesięciu minutach przewaga gospodarzy jeszcze wzrosła. O braku skuteczności koszykarzy Startu najlepiej świadczy to, że nie potrafili przekroczyć bariery przyzwoitości - czyli 50 punktów.

W następnej kolejce Start zmierzy 6 lutego się w hali Globus z Asseco Gdynia.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



MKS Dąbrowa Górnicza 71

Start Lublin 49

Kwarty:19:21, 10:12, 27:8, 15:8.

MKS: Pasalić 18 (1), Broadus 14 (1), Dziemba 9 (1), Szymański 6, Pamuła 4 oraz Williams 11, Dłoniak 6, Piechowicz 3 (1), Zieliński.

Startu: Salamonik 16 (2), Kellogg 6 (2), Popović 4, Jeftić 3, Małecki 2 oraz Trojan 11, Ciechociński 3 (1), Grzeliński 2, Poole 2.