Sport.pl

Pszczółki są niesamowite. Zdobyły Puchar Polski!

Wielki sukces odniosły koszykarki Pszczółki AZS UMCS. W finale rozgrywanego w Lublinie turnieju o Puchar Polski akademiczki pokonały Ślęzę Wrocław i wywalczyły to zaszczytne trofeum. Jest to największe osiągnięcie w historii lubelskiego basketu.
Skład tego finału był dość nieoczekiwany, bo faworyci, czyli Wisła Can-Pack Kraków i Artego Bydgoszcz polegli w półfinale. Ten drugi zespół ograły Pszczółki. - Trudno wskazać faworyta, ale my mamy o jeden mecz więcej rozegrany od gospodyń w tym turnieju. Oba zespoły jeszcze nigdy tego trofeum nie wywalczyły, więc jest o co grać - mówił przed meczem trener Ślęzy Algirdas Paulauskas.

Z kolei trener akademiczek Krzysztof Szewczyk recepty na pokonanie rywalek upatrywał w skutecznej grze w obronie, celnych rzutach za trzy punkty oraz szybkim ataku.

Mecz zaczął się dla Pszczółek jak marzenie. Po pięciu minutach wygrywały 12:0. Dopiero Katarzyna Krężel przełamała tę niemoc i trafiła za trzy punkty. Z upływem czasu wydawało się , że wrocławianki zdołały opanować sytuację, bo po akcji Marissy Kastanek przewaga lublinianek stopniała do czterech punktów. Końcówka należała jednak do akademiczek, które znowu odskoczyły, a wynik pierwszej kwarty, po indywidualnej akcji ustaliła na 20:12 rozgrywająca bardzo dobrą partię Dominika Owczarzak.

W drugiej odsłonie ten dystans się utrzymywał. Po kwadransie gry i trafieniu Kateryny Dorogobuzowej AZS UMCS wygrywał 26:17. Koszykarki wrocławskie nie mogły się przedrzeć przez obronę zespołu z Lublina, a AZS UMCS konsekwentnie zwiększał przewagę, która tuż przed przerwą, po akcjach świetnie dysponowanej Dorogobuzowej, wzrosła do 15 punktów, i po pierwszej połowie zespół z Lublina wygrywał 37:22.

Początek trzeciej części meczu stał pod znakiem dalszej dominacji Pszczółki. Przewaga rosła i w 25 min., po dwóch trójkach z rzędu , Leah Metcalf zespół trenera Szewczyka prowadził już 45:24. Ślęza nie zamierzała jednak rezygnować - zaczęła wysoko bronić i odrabiała straty. W końcówce tej kwarty przewaga lublinianek zmalała do trzech punktów (49:46). Na szczęście równo z syreną kończącą tę cześć spotkania zza linii 675 cm trafiła Metcalf i przed ostatnią odsłoną zespół znad Odry miał do odrobienia sześć punktów, więc wszystko było jeszcze możliwe.

Czwarta kwarta przypominała dreszczowiec. Po trójce Magdaleny Leciejewskiej przewaga AZS UMCS stopniała do trzech punktów (55:52). Potem przez pewien okres żadna z drużyn nie mogła trafić do kosza. Na półtorej minuty przed końcem przełamała te niemoc Agnieszka Makowska. Po chwili poprawiła za trzy Metcalf, lublinianki wygrywały 60:52 i nie pozwoliły sobie już wydrzeć zwycięstwa. - Nie byliśmy faworytem, ale jesteśmy zespołem z potencjałem i wielką wolą walki. W sporcie nie zawsze wygrywa lepszy, ale często ten kto bardziej chce, a my bardzo chcieliśmy. Dlatego bardzo się cieszę, bo to dla nas duży sukces - podsumował trener Szewczyk.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Pszczółka AZS UMCS 66

Ślęza Wrocław 58

Kwarty: 20:12, 17:10, 15:24, 14:12.

Pszczółka AZS UMCS: Makowska 15, Metcalf 15 (5), Owczarzak 10, Player 9 (1), Mingo 2 oraz Dorogobuzowa 13 (1), Szczepanik 2, Szumełda-Krzycka .

Ślęza: Zoll 21 (1), Leciejewska 7 (1), Linkeviciene, Shegog, Śnieżek oraz Kastanek 11 (2), Krężel 9 (2), Sulciute 7 (1), Mistygacz 3 (1).

MVP turnieju została Leah Metcalf (Pszczółka AZS UMCS).

Zdjęcie LAGIS Piłka do koszykówki Zdjęcie Piłka do koszykówki Spalding Neverflat Zdjęcie Piłka do koszykówki Wilson MVP
LAGIS Piłka do koszykówki Piłka do koszykówki Spaldin... Piłka do koszykówki Wilson ...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info