Sport.pl

Euro 2016. Konstruktywna krytyka, ale "wiary w reprezentację nie tracę"

Porażka polskich piłkarzy ręcznych z Norwegią skomplikowała nieco drogę biało-czerwonych do półfinału. - Zaskoczony byłem koncepcją gry naszej reprezentacji w ataku, a także płaską obroną bez próby zmian. Mam nadzieję, że przed poniedziałkowym meczem z Białorusią sztab szkoleniowy wyciągnie z tego odpowiednie wnioski - mówi Jerzy Witaszek, prezes Azotów Puławy i były wieloletni trener.
Reprezentacja Polski przegrała z Norwegią 28:30. Wszyscy zawodnicy byli zawiedzeni tym wynikiem, ale winy szukali tylko u siebie. Być należałoby nieco inaczej pod względem taktycznym rozegrać ten mecz. - Na ogół nie wypowiadam się krytycznie na temat gry reprezentacji, bo nie jestem na treningach i nie ma mnie z zawodnikami w szatni. Oglądam ich spotkania z trybun. Teraz jednak muszę powiedzieć, że nie do przyjęcia była dla mnie koncepcja gry skrzydłowego Przemysława Krajewskiego, który wbiegał na drugie koło, ale niewiele wnosił, a w ten sposób niwelował możliwości Michała Jureckiego i swoje także - dowodzi Jerzy Witaszek. - Natomiast pozostawał w drugiej linii tylko Karol Bielecki, który grał dobrze, ale przecież sam meczu nie wygra. Poza tym mam duże zastrzeżenia do płaskiej gry obrony bez próby zmian, co przy zawodnikach dobrze rzucających z drugiej linii, a takimi byli Norwegowie musiało się skończyć tak, jak się skończyło.

Kolejny rywal Polaków - reprezentacja Białorusi nie wydaje się przeciwnikiem tak mocnym jak Norwegia. Niemniej jednak żadną miarą nie można jej lekceważyć, a na porażkę nas już nie stać. - Ostrzegam, że nasi sąsiedzi ze wschodu łatwo tego meczu nie oddadzą. Ich as atutowy Siergiej Rutenka zapowiada zażartą walkę - dodaje Jerzy Witaszek. - Wrócę jeszcze do tego, o czym już kiedyś mówiłem, mianowicie na prawym skrzydle mamy dwóch zawodników o podobnych parametrach. Obaj nie są wysocy. Może warto sięgnąć po będącego w rezerwie znacznie wyższego Roberta Orzechowskiego, który już nie raz udowodnił, że grać potrafi i jest dobry w obronie. I nie kieruje mną to, że jest to gracz z mojego klubu, chodzi mi tylko o dobro reprezentacji. Już nie raz się tak zdarzało, że gracze, bądź wychowankowie Azotów byli "czarnym koniem" wielkich imprez, jak choćby Michał Szyba podczas ostatnich mistrzostw świata w Katarze. Niemniej jednak wiary w naszą reprezentację nie tracę i myślę, że stać ją nie tylko na wygraną z Białorusią, ale także na walkę o medale.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU





Komentarze (1)
Euro 2016. Konstruktywna krytyka, ale "wiary w reprezentację nie tracę"
Zaloguj się
  • Janek Jankowski

    0

    Hejka :)

    Znalazłam stronę gdzie możecie za darmo obejrzeć mecz Polska - Białoruś na , zobaczcie sami:

    fiv .pl/d4j87

    PS. Musicie usunąć spację z linku bo coś dodawanie linków tutaj nie działa. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX