Pasmo zwycięstw lubelskich akademików trwa. Rozgromili Rosę

Koszykarze II-ligowego domlublin.pl AZS UMCS idą jak burza. Akademicy odnieśli siódme zwycięstwo z rzędu. Tym razem rozgromili w Radomiu Rosę Start różnicą aż 41 punktów.


Seria wygranych zespołu trenera Przemysława Łuszczewskiego jest imponująca i daje nadzieję, że być może w przyszłym sezonie doczekamy się w Lublinie ekipy pierwszoligowej, bo akademicy plasują się w ścisłej czołówce. Na podkreślenie zasługuje także to, że drużyna praktycznie w całości oparta jest na zawodnikach lubelskich, czym nawiązuje do chlubnych tradycji tej dyscypliny sportu w naszym mieście.

Wracając do potyczki w Radomiu, to wprawdzie pierwsze punkty w tym spotkaniu - po trafieniu Macieja Parszewskiego - zdobyli gospodarze, ale było to ich jedyne prowadzenie w tym meczu. Potem inicjatywę przejęli lublinianie, którzy głównie za sprawą świetnie dysponowanych Rafała Króla i Bartłomieja Karolaka systematycznie zwiększali dystans. Po pierwszej kwarcie akademicy prowadzili 20:13.

W kolejnej części meczu ta przewaga jeszcze wzrosła i po dwóch celnych rzutach wolnych Marcina Kowalczuka AZS UMCS schodził na przerwę z jedenastopunktową przewagą (49:38).

Po zmianie stron lublinianie już bezapelacyjnie rządzili i dzielili na parkiecie, a gospodarze, mimo ambitnej walki nie potrafili się przeciwstawić. Przed ostatnią kwartą akademicy wygrywali już różnicą 29 punktów i stało się jasne, że tylko jakiś kataklizm mógłby pozbawić ich zwycięstwa. Nic takiego jednak nie nastąpiło i AZS UMCS pokonał rywali 90:49.

W kolejnym spotkaniu lublinianie podejmą 9 stycznia AZS UŁ Szkołę Gortata Łódź.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Rosa Sport Radom 49

domlublin.pl AZS UMCS 90

Kwarty: 13:20, 15:19, 12:30, 9:21

Rosa Start: Stopierzyński 17 (1), Sobuta 5, Kołakowski 4, Parszewski 2, Gos oraz Sadło 5, Wydra 5 (1), Krakowiak 4, Ziółko 3 (1), Bejnar 2, Wątroba 2.

AZS UMCS: Król 30 (2), Karolak 27 (5), Stefaniuk 5 (1), Wiśniewski 5, Tradecki 4 oraz Gałan 6, Krzeszowski 5 (1), Marciniak 4, Kowalczuk 2.