Angolę ograć trzeba, ale wszystko rozstrzygnie się w meczu z Holandią

Do tej pory występujące ma mistrzostwach świata Polki wygrały w grupie B dwa mecze - z Kubą i Chinami. Uległy natomiast Szwedkom. W środę o godz. 18.30 grają z Angolą. Tak się jednak złożyło, że biało-czerwonym przyjdzie praktycznie walczyć o drugie miejsce w grupie.
ROZMOWA Z EDWARDEM JANKOWSKIM*

Wiesław Pawłat: Jak oceniasz wygrany mecz z Chinami - było lepiej niż w dwóch pierwszych spotkaniach?

Edward Jankowski: Trudno powiedzieć. W pierwszej połowie graliśmy beznadziejnie. Po przerwie kilka piłek odbiła Weronika Gawlik i jakoś poszło. Nadal jednak widać brak organizacji gry, szczególnie w ataku. Słabo gramy kontrę pośrednią - czyli w drugie tempo. Popełniamy też dużo prostych błędów technicznych. Poza tym za dużo jest roszad w składzie, a wyniku przecież trzeba pilnować.

Po trzech meczach można już wysnuć wnioski kto zawodzi...

- Cóż... Nie powiem nic odkrywczego. Naszą najsłabszą pozycją jest prawe skrzydło. Zarówno Aneta Łabuda, jak i Karolina Zalewska to nie są zawodniczki na imprezę tej rangi. Tu nie przyjeżdża się po naukę. Szkoda, że trener Kim Rasmussen nie zdecydował się na powołanie Katarzyny Kołodziejskiej. Zawodzi też Klaudia Pielesz. W zasadzie mamy tylko sześć-siedem zawodniczek do grania na poziomie wymaganym na mistrzostwach świata.

Na kogo wobec tego można liczyć?

- Niekwestionowaną liderką zespołu jest Karolina Kudłacz-Gloc. Nie tylko dobrze spisuje się polu, ale rzuca też dużo bramek. Skuteczna jest też Agnieszka Kocela, dobre momenty miała także Iwona Niedźwiedź, ale myślę, że je stać na jeszcze więcej.

W ostatniej serii spotkań Szwecja zremisowała z Holandią 28:28. Co to dla nas oznacza?

- To praktycznie pozbawia nas szans na zajęcie pierwszego miejsca w grupie, bo trudno założyć, że Szwedki stracą punkty w potyczkach z Kubą i Chinami.

Na której w takim razie pozycji uplasuje się Polska w rywalizacji grupowej?

- To będzie zależało od tego jaki będzie wynik naszego meczu z Holandią. Oczywiście spodziewam się, że wcześniej uporamy się z Angolą [z grupy wychodzą cztery zespoły - przyp. red]. Holenderki pokazały, że są bardzo groźnym zespołem, więc czeka naszą drużynę ciężka przeprawa. Mam nadzieję, że sobie z nimi poradzimy i zajmiemy w grupie drugą lokatę. Jeśli tak się stanie, to myślę, że w walce o czołową ósemkę spotkamy się albo z Czarnogórą, albo z Węgrami.

A co będzie jak awansujemy do ćwierćfinału?

- Tak daleko do przodu na razie nie wybiegam.



* Edward Jankowski jest byłym drugim trenerem kadry narodowej, wieloletnim szkoleniowcem mistrza Polski - MKS Selgros Lublin, aktualnie pracuje w Enerdze AZS Koszalin.



DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Tabela grupy B





1.Holandia35107-73
2.Szwecja3596-81
3.Polska3486-77
4.Angola3085-97
5.Chiny3284-101
6.Kuba3075-104