Sport.pl

Dzieci gorszego Boga. Sporty nieolimpijskie na cenzurowanym

Krótka piłka. Felieton Wiesława Pawłat
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" - to słowa wygłoszone blisko 500 lat temu przez kanclerza Jana Sariusza Zamoyskiego, które do dziś nie straciły na aktualności. Do sportu można je odnieść również, bo przecież w zdrowym ciele zdrowy duch, a to wszystko przekłada się na późniejsze sprawne funkcjonowanie młodzieży w społeczeństwie.

Niedawno zmieniły się władze polskiego sportu. Ministrem został Witold Bańka, były lekkoatleta, medalista młodzieżowych mistrzostw świata w sztafecie 4x400. Wprawdzie nie jest tak utytułowany jak jego poprzednik - wioślarz Adam Korol, czterokrotny mistrz świata i złoty medalista olimpijski, ale z pewnością bolączki naszego sportu obce mu nie są.

Nowy szef rewolucji nie zapowiada i twierdzi, że to, co funkcjonowało dobrze, będzie działało dalej, a poprawić trzeba to, co do tej pory kulało. Minister zamierza postawić na cztery obszary - sport dzieci i młodzieży, wyczynowy, niepełnosprawnych oraz promocję Polski, co wiąże się z turystyką. Założenia z gruntu słuszne, szczególnie jeśli chodzi o młodzież. Myślę, że będzie temu sprzyjało szkolenie w różnego rodzaju ośrodkach typu koszykarskich "Smoków" czy SOS - nie mylić z wołaniem o pomoc, bo to Siatkarskie Ośrodki Szkolne. Od razu dodam, że i jedne, i drugie w Lublinie działają. Bardzo dobrze, że niepełnosprawni będą mogli liczyć na większe wsparcie.

Natomiast jeśli chodzi o wyczyn, to są tam dyscypliny olimpijskie i nieolimpijskie. Te pierwsze mają zagwarantowane - i zresztą słusznie - maksymalną pomoc, ale co z resztą? Od września tego roku weszła w życie ustawa, która mówi, że jeśli Polskie Związki Sportowe nie dostarczą w ciągu trzech miesięcy zaświadczenia i przynależności do MKOl, będą postawione w stan likwidacji i przekształcane w stowarzyszenia. Naturalnie nieolimpijskie dlatego tak się nazywają, gdyż w igrzyskach startować nie mogą. Na razie, bo do olimpijskiej rodziny stale są przyjmowane nowe dyscypliny, tylko nie zawsze na czytelnych warunkach. Mają natomiast swoje Word Games, których gospodarzem będzie w 2017 roku Wrocław. Co się stanie, jeśli te związki, a jest ich 14, utracą swój status? Jak mówi wieloletni prezes Polskiego Związku Taekwon-do Tadeusz Łoboda, straty będą niepowetowane. Przede wszystkim nie będą one miały wyłączności na organizowanie mistrzostw Polski i Pucharu Polski, powoływanie oficjalnej kadry narodowej, startowanie w mistrzostwach Europy i świata pod egidą Polski. Nie będą również mogły otrzymywać stypendiów sportowych czy korzystać z finansowania centralnego. Dla przedstawicieli tych sportów, które uprawia wiele tysięcy zawodniczek i zawodników, to cios straszliwy, bo dla przykładu polscy karatecy czy taekwondocy od lat wiodą na świecie prym we wszystkich kategoriach wiekowych. Teraz te dyscypliny zostały niejako wyrzucone poza nawias i jak wytłumaczyć młodemu adeptowi jednej z nich, że jest "dzieckiem gorszego Boga" i nie ma przyszłości, bo uprawia sport nieolimpijski. Wydaje się, że tu minister ma duże pole do popisu, aby jakoś z tej sytuacji wybrnąć, bo przecież wysłuchany na podium Mazurek Dąbrowskiego u wszystkich Polaków wywołuje takie same emocje.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Komentarze (1)
Dzieci gorszego Boga. Sporty nieolimpijskie na cenzurowanym
Zaloguj się
  • Jacek Pawlicki

    Oceniono 4 razy 4

    Rozwiązanie przyjęte w Polsce jest FENOMENEM w skali światowej. NASZE (?) ministerstwo ignoruje istnienie innych organizacji jak SportAccord czy też IMSA uznawanych przez MKOl. Dwa tygodnie temu byłem w Lozannie na spotkaniu grupy AIMS (sporty które nie mają statusu 'uznane przez MKOl'. Byliśmy przyjęci przez samego szefa MKOl. Życzliwie. Jest współpraca. Jest wiele imprez dla różnych obszarów sporu. MKOl w różny sposób to popiera ale nie twierdzi że jest najważniejszy.
    W tak zwany kuluarach koledzy z różnych federacji/krajów podchodzili do mnie i z niedowierzaniem pytali o zmiany w Polsce w tym zakresie. Rozwiązanie Polskie jest zatem ZNANE już w świecie i nie koniecznie podziwiane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX