W Azotach sami kadrowicze. W klubie nie ma kto trenować

W styczniu Polska będzie gospodarzem Mistrzostw Europy w piłce ręcznej. Przygotowania do tej imprezy wkraczają w decydującą fazę. Jednym z ostatnich sprawdzianów biało-czerwonych przed tą imprezą będzie Międzynarodowy Turniej Piłki Ręcznej, który 7 i 8 listopada zostanie rozegrany w Gdańsku.
Zawody będą miały bardzo mocną obsadę, bo oprócz gospodarzy wystąpią w niej wicemistrzowie olimpijscy Szwedzi, czwarta na świecie Hiszpania i zawsze groźna Rosja. Trener reprezentacji Polski powołał na ten turniej 23 zawodników, głównie tych, którzy wywalczyli w Katarze brązowy medal mistrzostw świata. W tym doborowym gronie znalazło się też trzech graczy Azotów Puławy: Przemysław Krajewski, Piotr Masłowski i Robert Orzechowski. Kadrowicze już od poniedziałku przebywają na zgrupowaniu. Dodać trzeba, że Euro 2016 rozegrane zostanie w czterech miastach: Gdańsku, Katowicach, Krakowie i Wrocławiu.

Wracając do drużyny Azotów, to teraz praktycznie trener Ryszard Skutnik nie ma z kim trenować, bo w sumie aż dziewięciu graczy z pierwszego zespołu zostało powołanych różnych reprezentacji. O trzech już była mowa, natomiast do kadry B, która w tym samym czasie spotka się z drugimi drużynami Danii, Hiszpanii i Norwegii zostali powołani Rafał Przybylski i Sebastian Zapora.

To tyle jeśli chodzi o Polaków. Z kolei Leos Petrovsky i Jan Sobol zagrają w reprezentacji Czech, która w meczach eliminacji MŚ 2017 zmierzy się z Belgami. O awans do MŚ powalczy także grający w barwach Bośni i Hercegowiny Nikola Prce. Rywalami jego zespołu będą Słowacja i Litwa. Natomiast Vadim Bodanov zagra w Gdańsku, z tym że w reprezentacji Rosji. - Ta ilość kadrowiczów świadczy pozytywnie o naszym klubie, choć nie ukrywam, że nieco utrudnia nam życie - mówi Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Chodzi o to, że inni w tym czasie ćwiczą nowe warianty, zgrywają zespół, a my jeździmy po świecie. Z drugiej strony dobrze reprezentujemy nasze miasto i liczymy na to, że jego władze w końcu dostrzegą nasz ogromny potencjał i wkład w promocję Puław zarówno w kraju, jak i poza jego granicami.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU