Sport.pl

Azoty chcą zrobić z Puław twierdzę nie do zdobycia

Piłkarze ręczni Azotów Puławy mają w tym sezonie świetną passę. W niedzielę staną przed szansą jej przedłużenia, bo zmierzą się na własnym parkiecie z opolską Gwardią. - Wprawdzie to beniaminek, ale traktujemy rywala bardzo poważnie - mówi Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Tym bardziej że zawodnicy chcą zrobić z Puław twierdzę nie do zdobycia.
Do spotkania w Puławach zespół z Opola przystąpi podbudowany zwycięstwem nad KPR RC Legionowo. Gwardia pokonała tę drużynę 25:18. Duży udział w tej wygranej mieli Wojciech Trojanowski, który rzucił siedem bramek i Sebastian Rumniak, zdobywca pięciu goli. Ten ostatni jest doskonale znany puławskim kibicom, wszak niegdyś bronił barw Azotów. Podobnie zresztą jak inny zawodnik klubu znad Odry - obrotowy Mateusz Jankowski.

Z kolei Azoty po niezwykle zaciętym spotkaniu pokonały przed tygodniem w Lubinie Zagłębie różnicą jednej bramki (28:27). Do tej pory drużyna trenera Ryszarda Skutnika przegrała tylko raz - z Orlenem Wisłą Płock. Pozostałe potyczki puławianie wygrali. - Naturalnie chcemy to pasmo zwycięstw kontynuować, natomiast przed meczem odbędzie się miła uroczystość - zdradza prezes Witaszek. - Mianowicie repliki brązowych medali mistrzostw Polski, które nasz zespół wywalczył w minionym sezonie otrzymają też przedstawiciele sponsorów i członkowie honorowi klubu, bez wsparcia których zajęcie miejsca na podium byłoby niemożliwe. Zostanie również podpisany z Zakładami Azotowymi Puławy aneks finansowy do umowy na rok 2016.

Ostatnio drużyna puławska grała bez swojego reprezentacyjnego rozgrywającego Piotra Masłowskiego, który był kontuzjowany. - Piotrek już wraca do zdrowia i normalnie trenuje z drużyną, więc wszystko wskazuje na to, że zagramy w najmocniejszym składzie. Niemniej jednak mamy trochę kłopotów z treningami i meczami, bo od dłuższego czasu w naszej hali odbywają się w soboty także inne imprezy. Teraz też tak jest, stąd musimy grać w niedzielę, a praktycznie od czwartku nie mamy gdzie ćwiczyć. W piątek musieliśmy jechać do Lublina, aby potrenować w hali Globus. To sprawia, że drużyna jest wybita z rytmu treningowego, co na takim poziomie nie powinno się zdarzać. Niemniej jednak to my jesteśmy w tym spotkaniu faworytem i zrobimy wszystko, aby naszych kibiców nie zawieść - kończy Jerzy Witaszek.

Początek niedzielnego meczu, który odbędzie się w puławskiej hali MOSiR przy al. Partyzantów wyznaczono na godz. 18.

Zestaw pozostałych par VI kolejki: Górnik Zabrze - Vive Tauron Kielce, MMTS Kwidzyn - Pogoń Szczecin, KPR RC Legionowo - Chrobry Głogów, Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin, Orlen Wisła Płock - Stal Mielec (mecz rozegrano awansem 42:22).

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Tabela PGNiG Superligi



1. Orlen Wisła Płock510124-100
2. Vive Tauron Kielce59173-117
3. Azoty Puławy58158-134
4. Pogoń Szczecin57124-125
5. MMTS Kwidzyn56123-133
6. Górnik Zabrze54141-148
7. KPR RC Legionowo54123-134
8. Chrobry Głogów53116-122
9. Gwardia Opole53119-131
10. Śląsk Wrocław42104-115
11. Zagłębie Lubin52116-134
12. Stal Mielec62128-156