Pierwsza porażka osłabionego MKS. Pogoń za silna

Szczypiornistki MKS Selgros przegrały pierwszy mecz w tym sezonie i straciły fotel liderek ligi. Za silna okazała się Pogoń Baltica. Trzeba jednak pamiętać, że lublinianki grały w bardzo okrojonym składzie.
Problemem drużyny lubelskiej prowadzonej przez trenerkę Sabinę Włodek jest plaga kontuzji. W ostatnim czasie z gry wyłączone są: Alesia Mihdaliowa, Agnieszka Kocela, Kristina Repelewska czy Joanna Drabik.

Spotkanie dwóch najlepszych zespołów w tym sezonie rozpoczęło się od wymiany ciosów. Pierwsze minuty to typowa gra bramka za bramkę, jednak z czasem inicjatywę zaczęły przejmować szczecinianki. W 10. minucie Pogoń Baltica wyszła na prowadzenie 7:3 i jak się później okazało, kontrolowała przebieg spotkania już do końca pierwszej połowy meczu. W drużynie Adriana Struzika w końcu od początku funkcjonowały skrzydła, dzięki czemu zarówno Patrycja Królikowska, jak i Joanna Gadzina regularnie trafiały do siatki. Lublinianki cały czas były natomiast zagubione. Grały wolno, bez pomysłu, a dwie kluczowe zawodniczki - Marta Gęga i Iwona Niedźwiedź nie mogły się wstrzelić. Albo rzucały niecelnie, albo na drodze stawała świetnie dysponowana Adrianna Płaczek. W 20. minucie szczecinianki prowadziły 11:7. Ostatnia część pierwszej odsłony meczu to już popis nieskuteczności z obu stron. Pogoń bez większych problemów utrzymała jednak dystans nad zespołem z Lublina i do przerwy było 13:8.

Przerwa w początkowej fazie nie obudziła lublinianek. Od początku drugiej części szalała skrzydłowa Joanna Gadzina, która rzuciła kilka bramek, w tym jedną z koła. Skuteczna gra w ofensywie oraz bezradność piłkarek MKS Selgros sprawiły, że Pogoń w 40. minucie prowadziła 20:12. Od tego momentu zawodniczki Struzika zacięły się i przez sześć minut nie potrafiły pokonać bramkarki rywala. Mimo szarpanej gry do siatki trafiały natomiast lublinianki i odrobiły kilka bramek. Trener Struzik miał coraz bardziej zasępioną minę, a na trybunach zamiast gorącego dopingu kibice zaczynali się coraz bardziej niepokoić. W 50. minucie na tablicy wyników było już tylko 22:19 dla szczecinianek. W ostatniej fazie spotkania rywalki doszły Pogoń na jedną, dwie bramki i gospodynie co chwilę musiały uciekać. W porę o przerwę poprosił jednak Adrian Struzik i na samym finiszu Pogoń znowu nawiązała do pierwszej części spotkania. Dwie świetne interwencje Płaczek i kilka skutecznych kontrataków ostatecznie przechyliły szalę wygranej na korzyść Pogoni.

Pogoń Baltica Szczecin - MKS Lublin 29:23 (13:8)



Pogoń Baltica: Płaczek, Kozłowska - Sabała, Noga, Szczecina 4, Głowińska 3, Costa, Królikowska 5, Stasiak 6, Masna, Zimny, Koprowska, Kochaniak, Jaszczuk 2, Gadzina 9. MKS Selgros: Dżukiewa, Gawlik - Bijan, Quintino 2, Niedźwiedź 5, Rola 2, Gęga 4, Kozimur 4, Skrzyniarz 3, Charzyńska, Szarawaga 3.