Motor chce objechać Wybrzeże i zabrać im lidera

- Cieszę się, że w Lublinie odbywają się dramatyczne spotkania. To przyciąga widzów. Tak samo powinno być z Wybrzeżem Gdańsk. Chcemy ten mecz wygrać - mówi Andrzej Zając, prezes Motoru Lublin. W niedzielę Koziołki powalczą o fotel lidera z rywalem znad Bałtyku.
W ostatniej kolejce ligowej Motor po bardzo emocjonującym meczu na własnym torze pokonał Polonię Piła. Przez większą część zawodów na tablicy wyników był remis. Końcówka należała jednak do lubelskich żużlowców. - Na takie spotkania najchętniej przychodzą kibice. Bardzo cieszę się, że takie widowiska odbywają się na lubelskim torze. To przyciąga kibiców. Mamy dobrą, lekko przyczepną nawierzchnię, która sprzyja mijankom. A co ważne - tor jest też bezpieczny - przekonuje Andrzej Zając, prezes KMŻ Motor.

Jak zapewnia prezes, podobnie będzie w niedzielę, gdy w Lublinie dojdzie do starcia na szczycie. KMŻ Motor podejmie na własnym obiekcie lidera rozgrywek, Wybrzeże Gdańsk.

W składzie gospodarzy dojdzie do dwóch zmian w porównaniu z ostatnim meczem. Do drużyny wróci kontuzjowany ostatnio Edward Mazur i zastąpi słabo spisującego się w rywalizacji z Polonią Emila Pulczyńskiego. Największy problem będzie z zastąpieniem nadal przechodzącego rehabilitację młodzieżowca Oskara Bobera. - To największa bolączka naszej ekipy. Od dłuższego czasu mamy problem z młodymi zawodnikami - tłumaczy Zając i dodaje: - Niestety, nie możemy w spotkaniu z Wybrzeżem skorzystać z gościnnie występującego w meczu z Polonią Krystiana Rempały. Pojechał wtedy bardzo dobrze i jego osiem punktów przyczyniło się do wygranej z Piłą. W ten weekend ma jednak zobowiązania wobec swojego macierzystego klubu i nie może przyjechać do Lublina.

W związku z tym szansę na pokazanie się na lubelskim torze będzie miał zawodnik Unii Tarnów Damian Dąbrowski. Zawodnik ten jeździł już w poprzednim sezonie w barwach Koziołków.

Mimo porażki w pierwszym meczu 52:38 lublinianie liczą na to, że uda im się zrewanżować Wybrzeżu i objąć fotel lidera. Pomóc ma w tym bardzo dobra ostatnio jazda zawodników zagranicznych. Ales Dryml, Sam Masters i Timo Lahti tworzą trzon lubelskiej ekipy.

Łatwo jednak nie będzie, bo goście awizowali swój najlepszy skład. Wybrzeże, które przed sezonem zmagało się z problemem uzyskania licencji na starty w lidze udowadnia, że szybko chce uciec z najniższej klasy rozgrywkowej polskiego żużla.

Na bardzo dobrą jazdę drużyny znad Bałtyku składa się przede wszystkim dobra postawa dwóch obcokrajowców: Renata Gafurowa i Magnusa Zetterstroema. Zawodnicy, którzy jeszcze niedawno ścigali się na torach ekstraligowych, na drugoligowym froncie są praktycznie niepokonani. Ich średnie biegowe wynoszą 2,560.

Kibice z Lublina muszą patrzeć w niebo, ale nie tylko w Kozim Grodzie, ale też... w Rydze. Klub z Gdańska wysyła sygnały, że gdy zawody kwalifikacyjne do Grand Prix 2016 rozgrywane w sobotę na Łotwie, w których startuje Eduard Krcmar, zostaną odwołane i będą rozegrane w terminie rezerwowym, czyli w niedzielę, to będzie chciał przełożyć rozegranie meczu.

Początek niedzielnego meczu zaplanowano na godzinę 19.

Awizowane składy:

Wybrzeże Gdańsk:

1. Renat Gafurov 2. Łukasz Sówka 3. Kamil Brzozowski 4. Eduard Krcmar 5. Magnus Zetterstroem 6. Dominik Kossakowski

KMŻ Motor Lublin:

9. Sam Masters 10. Edward Mazur 11. Timo Lahti 12. Kamil Pulczyński 13. Ales Dryml 14. Michał Nowiński

15. Damian Dąbrowski

Tabela II ligi żużlowej:



1. Wybrzeże Gdańsk59+70
2. Motor Lublin58+6
3. KSM Krosno55+1
4. Polonia Piła44+20
5. Kolejarz Rawicz50-97