Kolejna reprezentantka w Pszczółce. Tym razem rozgrywająca

Pszczółka AZS UMCS wzmacnia się przed zbliżającym się sezonem Tauron Basket Ligi. Jak się dowiedziała ?Wyborcza?, na lubelskich parkietach będzie występowała 21-letnia rozgrywająca Dominika Owczarzak. Jednak najprawdopodobniej to nie koniec zmian w zespole.
Wracając do Owczarzak, to ma ona 168 cm wzrostu i jest reprezentantką Polski. Ostatni sezon spędziła w CCC Polkowice, z którym przegrała walkę o brązowy medal z Energą Toruń. Rzucała średnio 8 punktów i miała 3,6 asysty.

Owczarzak wyjechała aktualnie na mistrzostwa Europy, które rozpoczęły się w czwartek na parkietach Rumunii i Węgier. Polska gra w grupie B. Pierwszego dnia biało-czerwone uległy Turcji 54:57. Kolejnymi ich rywalkami będą Białorusinki (piątek, godz. 20.30), w sobotę spotkają się z Grecją (godz. 18), ostatnią potyczkę tej fazy rozgrywek stoczą w niedzielę z Włoszkami (godz. 18). Drugim trenerem kadry jest Krzysztof Szewczyk, na co dzień szkoleniowiec Pszczółki AZS UMCS.

Przypomnijmy, że to nie pierwsze wzmocnienie lubelskiego zespołu. Wcześniej podpisano kontrakt z inną reprezentantką Martą Jujką. Ta 26-letnia zawodniczka, mająca 193 cm wzrostu, w minionych rozgrywkach broniła barw MMK Siedlce.

Inną ciekawą koszykarką zatrudnioną przez lubelski klub jest Kateryna Dorogobuzowa. Ma 185 cm wzrostu, a w ostatnim sezonie występowała w Baskecie Gdynia. Jest także reprezentantką Ukrainy.

To najprawdopodobniej nie koniec wzmocnień Pszczółki AZS UMCS. Jak na początku maja mówił "Wyborczej" Dariusz Gaweł, prezes klubu, ma jeszcze dołączyć polska zawodniczka z kręgu zainteresowań Jacka Winnickiego, selekcjonera kadry. - Umówiliśmy się jednak, że nazwiska podamy dopiero po czerwcowym turnieju - mówił prezes Gaweł.

W następnym sezonie w Lublinie nadal będą występować liderki ekipy z poprzedniego sezonu - Aldona Morawiec (ostatecznie nie pojechała na Eurobasket) i Olivia Tomiałowicz, a także powracające po kontuzji Monika Skrzecz oraz młode zawodniczki, jak Anna Kasperska, Kaja Grygiel, Dominika Poleszak i Kinga Piędel.

Nadal nie wiemy, które Amerykanki zasilą szeregi lubelskich akademiczek. Na to klub daje sobie czas nawet do sierpnia.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU