Górnikowi będzie teraz trudniej. Wiosną został "przeczytany"

Piłkarze Górnika uratowali swój byt w ekstraklasie. Jednak drugi sezon jest zwykle trudniejszy od debiutanckiego, dlatego też oprócz solidnego przygotowania łęcznianie muszą zespół wzmocnić.


W tej chwili zawodnicy rozjechali się na urlopy - dla przykładu Tomislav Bożić wypoczywa na Majorce, Veljko Nikitović przebywa w Belgradzie, a Sergiusz Prusak pławi się w jednym z polskich jezior. - Zespół wznowi treningi 19 czerwca -informuje Jakub Drzewiecki, rzecznik prasowy Górnika. - Nie wyjeżdżamy na żadne zgrupowanie, tygodniowy obóz odbędzie się w Łęcznej. Podczas okresu przygotowawczego rozegramy cztery-pięć spotkań kontrolnych, ale dobór rywali jeszcze trwa.

W tym roku czasu na przygotowanie zespołu będzie bardzo mało, bo rozgrywki ekstraklasy ruszają już w weekend 17-19 lipca. - Mijający sezon był bardzo trudny, szczególnie w drugiej części. Kiedy na wiosnę Górnik był "przeczytany" przez rywali i wszystkie karty były odkryte, wtedy kluczowe były umiejętności indywidualne na poszczególnych pozycjach. Ważne, że się utrzymaliśmy. Teraz jest czas, żeby wyciągnąć wnioski. Na pewno nowy sezon będzie trudniejszy niż ten pierwszy i trzeba się będzie do niego bardzo dobrze i pod każdym względem przygotować - dowodzi na klubowej stronie internetowej Andrzej Rybarski, drugi trener łęcznian.

Nie ulega wątpliwości, że drużynę trzeba wzmocnić. Jak stwierdził trener Jurij Szatałow - po jesieni zabrakło świeżej krwi. Oczywiście w zimie doszli nowi gracze, ale nie dali zespołowi jakości, na którą wszyscy liczyli. Na razie nie wiadomo, kto zostanie, bo kontrakty kończą się Sergiuszowi Prusakowi, Patrikowi Mrazowi, Sebastianowi Szałachowskiemu, Veljko Nikitoviciovi, Miroslavovi Bożokovi, Shpetinowi Hasaniemu i Pawłowi Sasinowi.

- Po pierwsze, wszystko zależy od tego, jaką kadrę uda się nam utrzymać - twierdzi Andrzej Rybarski. - Natomiast drugim kryterium doboru nowych zawodników jest wzmocnienie słabszych punktów w mijającym sezonie. Z pewnością będziemy chcieli pozyskać kogoś do przodu i do środka, żeby wzmocnić rdzeń zespołu i linię środkową. Jeżeli chodzi o konkrety, to rozmowy cały czas trwają. Jak wrócimy do treningów, to pewnie będziemy znali już nazwiska zawodników, którzy pojawią się na testach. Natomiast w tej chwili nie będziemy mówić o konkretach, na to jeszcze przyjdzie czas.

Dodać trzeba, że umowy wygasają także tym, którzy przyszli w zimie, czyli Wołodymyrowi Tanchykowi, Filippowi Rudikowi oraz Josu.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU