O byt w ekstraklasie i istnienie klubu. Górnik gra z GKS

Spotkanie z GKS Bełchatów zadecyduje o tym, czy zielono-czarni utrzymają się w ekstraklasie, a tym samym na klubowym koncie przybędzie co najmniej pięć milionów złotych z tytułu praw telewizyjnych. Piłkarze Górnika grają więc nie tylko o to, aby w CV nie mieć spadku do niższej ligi, ale także o przyszłość piłki na Lubelszczyźnie.
- To był bardzo ciekawy mecz. Sekundy dzieliły nas od remisu i zawsze przykro jest stracić gola w końcówce. Wyniki na innych stadionach pokazały jednak, że ten punkt i tak nic by nam nie dał - komentował ostatni mecz ligowy Jurij Szatałow, trener Górnika Łęczna. Zielono-czarni w dramatycznych okolicznościach, po golu w 92. minucie, stracili punkt w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Białą. - W ostatniej kolejce gramy u siebie z GKS-em Bełchatów i musimy zrobić wszystko, by to spotkanie wygrać - dodawał szkoleniowiec.

Przed ostatnią kolejką teoretycznie to Górnik jest w najlepszej sytuacji w walce o utrzymanie się w ekstraklasie. Nie musi oglądać się na to, co zrobią jego przeciwnicy, czyli Zawisza Bydgoszcz i Korona Kielce. Wystarczy im wygrana z brunatnymi, którzy na Lubelszczyznę przyjadą podłamani porażką w doliczonym czasie gry z Koroną, która zadecydowała o spadku zawodników Kamila Kieresia do pierwszej ligi.

Dział kreacji na urlopie

Jednak o zwycięstwo wcale nie będzie łatwo. Żeby wygrać, trzeba strzelać bramki, a w meczu z GKS-em nie zagra ofensywne trio z Łęcznej. Z powodu kontuzji ze składu wylecieli Grzegorz Bonin i Miroslav Bożok, a Tomasz Nowak będzie pauzował za kartki. Nowak to prawdziwe żelazne płuca drużyny z Łęcznej. Będzie to dopiero pierwszy mecz w tym sezonie, w którym nie wystąpi. Do tej pory zagrał we wszystkich 36 kolejkach i tylko dwa razy został zmieniony. W sumie na murawie przebywał przez 3225 minut. Lepszy od niego pod tym względem jest tylko Krzysztof Pilarz, bramkarz Ruchu Chorzów. We wszystkich spotkaniach swoich zespołów wystąpili również (ale zaliczyli mniej minut) Łukasz Surma, Piotr Celeban i Patryk Tuszyński.

Kto zastąpi najbardziej kreatywnych zawodników w składzie Górnika? Na środku pomocy najprawdopodobniej wystąpi Filipp Rudik. Szansę na prawej stronie może dostać Łukasz Mierzejewski, który powinien pozycjami wymieniać się z Pawłem Sasinem. Obaj częściej grają w obronie, ale mogą występować też jako skrzydłowi.

Górnik musi przełamać fatum swojego stadionu. Na wiosnę wygrali tutaj tylko raz i zdobyli zaledwie pięć bramek. - Nie wiemy, dlaczego tak się to wszystko odwróciło. Przecież jesienią Łęczna była naszą twierdzą - zaznaczał Szatałow po ostatniej porażce u siebie z Ruchem. Dla łęcznian istnieje jeszcze nadzieja, gdy nie wygrają spotkania. Wtedy Zawisza w potyczce z Ruchem nie może zdobyć więcej punktów niż zielono-czarni.

Spadkowicz osłabiony

Wielką niewiadomą będzie postawa zawodników z Bełchatowa. Po wtorkowym meczu z Koroną zostali zdegradowani do pierwszej ligi i tak naprawdę ten mecz jest dla nich wyłącznie możliwością honorowego pożegnania się z ekstraklasą. GKS zagra w Łęcznej w eksperymentalnym składzie. Do kontuzjowanych Damiana Zbozienia, Mateusza Maka, Damiana Szymańskiego i Alexisa Norambueny po spotkaniu z kielczanami dołączyli ofensywni zawodnicy: Łukasz Wroński (czwarta żółta kartka) oraz Michał Mak i Arkadiusz Piech. Ci ostatni doznali urazów podczas pojedynków z rywalami i nie są brani pod uwagę przy ustaleniu kadry na piątkowe spotkanie.

Mecz o spokojną przyszłość

Początek piątkowego spotkania o godzinie 20.30. Dla Górnika ten mecz to walka o co najmniej pięć milionów złotych z transmisji telewizyjnych. Są to niebagatelne pieniądze dla klubu. Trzeba pamiętać, że główny sponsor zespołu, kopalnia Bogdanka, zmaga się z kryzysem na rynku węglowym i przy braku pieniędzy od telewizji klub może znowu na wiele lat wylądować na ligowym zapleczu.

Piłkarze z Łęcznej grają więc nie tylko o to, aby w CV nie mieć spadku do niższej ligi, ale także o przyszłość piłki na Lubelszczyźnie.

Przewidywane składy:

Górnik Łęczna: Prusak - Mierzejewski, Bożić, Szmatiuk, Mraz - Pruchnik, Nikitović - Sasin, Rudik, Cernych - Hasani.

GKS Bełchatów: Zubas, Witasik, Flis, Baranowski, Mójta, Poźniak, Rachwał, Prokić, Wacławczyk, Komołow, Olszar.

Zestaw par ostatniej kolejki grupy spadkowej: Górnik - GKS Bełchatów, Korona - Podbeskidzie, Ruch - Zawisza, Piast - Cracovia.

Tabela grupy spadkowej T-Mobile Ekstraklasy:



9. Cracovia Kraków363347-4414913
10. Piast Gliwice362850-5313815
11. Podbeskidzie362746-57121014
12. Ruch Chorzów362741-44111015
13. Korona Kielce362541-54111114
14. Górnik Łęczna362438-46101115
15. Zawisza Bydgoszcz362443-6010818
16. GKS Bełchatów362135-599918