Konflikt sportowych władz. Prezydent Putin na kongresie

Z olbrzymim rozmachem zorganizowano w Soczi konferencję SportAccord. Przybył na nią sam prezydent Rosji Władimir Władimirowicz Putin. Ogłoszono też wyniki na najlepszego - według tej organizacji - sportowca świata 2014 roku. Został nim polski siatkarz Mariusz Wlazły. Doszło też do otwartego starcia szefów SportAccordu i MKOl.
Jedynym Polakiem - delegatem na tę konferencję był lublinianin Tadeusz Łoboda, który pojechał tam jako prezydent Europejskiej Federacji Taekwondo.

ROZMOWA Z TADEUSZEM ŁOBODĄ

Wiesław Pawłat: Kongresowe obrady były bardzo burzliwe...

Tadeusz Łoboda: To prawda. Doszło do wydarzenia bez precedensu. Po raz pierwszy przewodniczący SportAccordu Marius L. Vizer otwarcie zaatakował przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomasa Bacha. Zarzucił mu, że program jego organizacji jest przestarzały, zły, niesprawiedliwy, a działania mało przejrzyste. Odniósł się też do bizantyjskich otwarć igrzysk olimpijskich, które pochłaniają mnóstwo pieniędzy, a w prawie stu krajach sport jest bardzo ubogi. Kolejnym zarzutem było to, że MKOl blokuje dostęp do igrzysk nowym dyscyplinom. Stwierdził też, że są ludzie, którzy żyją dla sportu, ale także tacy, którzy żyją ze sportu i na tym kongresie można zauważyć, kto jest kim. Na koniec wezwał do reform.

Co na to Thomas Bach?

- Szef MKOl odparował, że każdy ma swoją autonomię i działa tak, jak uważa za słuszne. W ramach protestu przeciwko zarzutom Vizera trzy Federacje Światowe: Lekkiej Atletyki, Strzelectwa i Łucznictwa zadeklarowały rezygnację z członkostwa z SportAccordzie.

Jak to się dalej potoczy?

- Trudno powiedzieć. Z pewnością na następnym kongresie, którego gospodarzem także będzie Rosja, nastąpi ciąg dalszy. Rosjanie też chcą poprawić swój wizerunek na świecie, między innymi poprzez sport. Stąd ukuli hasło "Rosja państwem sportu". Szykują się do kilku kolejnych wielkich imprez, między innymi piłkarskich mistrzostw świata, czy mistrzostw świata w pływaniu. Prezydent Putin w swym wystąpieniu podkreślił, że osobiście uważa, że wkład Rosji w promocję sportu i propagowanie zdrowego trybu życia jest na świecie doceniany.

Czym właściwie się zajmuje SportAccord?

- Jest to organizacja, która zrzesza 109 federacji sportowych z całego świata. Zarówno olimpijskich, jak i nieolimpijskich, często bardzo oryginalnych. Propaguje nowe dyscypliny, pracuje też nad zrównaniem ich szans z tymi już uznanymi. Opiniuje je do wprowadzenia na igrzyska. Ściśle współpracuje z takimi organizacjami jak: ASOIF - Stowarzyszenia Letnich Olimpijskich Międzynarodowych Federacji, AIOWF - Stowarzyszenia Międzynarodowych Olimpijskich Zimowych Federacji, ARISF - Stowarzyszenia Międzynarodowych Federacji Sportowych uznanych przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, AIMS - Sojuszu Niezależnych Członków SportAccord i WADA - Światowa Federacja Antydopingowa.

Jak często odbywają się kongresy?

- Co rok i trwają przez tydzień. Przyjeżdżają tam związki sportowe, przedstawiciele mediów, a także różnego rodzaju inne organizacje. Odbywają się debaty na temat rozwoju sportu, a także są urządzane specjalne wystawy, na których uczestnicy prezentują swoje dyscypliny, miasta, obiekty sportowe, strony internetowe i tym podobne. Teraz było tam 222 wystawców. Obszedłem wszystkie stanowiska.

I jakie wrażenie?

- Rzeczywiście było na co popatrzeć, bo każdy chciał się pokazać z jak najlepszej strony. Działała tam jeszcze specjalna strefa pokazowa, w której każdego dnia były prezentowane inne dyscypliny sportu. Można było też spróbować swych sił samemu. O rozmiarze tego przedsięwzięcia świadczy fakt, że uczestniczyło w nim 3100 delegatów z całego świata. Codziennie wychodziła też specjalna gazeta "The Daily". Muszę powiedzieć, że organizacja całego kongresu była rewelacyjna.

O czym jeszcze oprócz poruszanych już kwestii dyskutowano?

- Panele dyskusyjne były różne. Jeden z nich toczył się pod hasłem "Sportowe dziedzictwo miast". Chodziło o to, czy organizacja igrzysk olimpijskich jest swego rodzaju walorem, który wpływa na rozwój zarówno miasta, jak i regionu, ale także rozważano kwestię co potem z tymi obiektami robić i czy nie staną się one pewnego rodzaju ciężarem.

No właśnie, niedawno odbyły się w Soczi zimowe igrzyska olimpijskie. Co się tam teraz dzieje?

- Muszę przyznać, że Soczi robi wręcz kosmiczne wrażenie. Igrzyska się skończyły, a miasto nadal się rozwija i tętni życiem. Można powiedzieć kwitnie. Już chwilę po wylądowaniu znalazłem się w małym szoku, bo lotnisko wywarło na mnie piorunujący efekt. Jest większe jak w Warszawie. Mało tego, prezydent Putin zapowiedział, że to nie koniec i planowane tu są kolejne nowe inwestycje.

A co prezydent Putin powiedział na temat konfliktu Rosji z Ukrainą?

- Stwierdził z kamienną twarzą, że Rosja nic z tym wspólnego nie ma. To są ruchy oddolne samych mieszkańców tego regionu.

A co dla ciebie było na tym kongresie najważniejsze?

- Jeżdżę tam ze względu na to, że chcemy jako dyscyplina sportu być członkiem SportAccordu, a jak wiemy nieobecni nie mają racji. Mam nadzieję, że nasze wysiłki zostaną wreszcie uwieńczone powodzeniem. Dodam, że kto nie jest członkiem tej organizacji nie ma szans na stanie się dyscypliną olimpijską. Bardzo się też ucieszyłem z wybrania Mariusza Wlazłego najlepszym sportowcem świata. Niestety, nie mógł osobiście odebrać tego wyróżnienia. Uświadomiłem sobie, że przecież mogłem to zrobić w jego imieniu ja, bo byłem tam jedynym delegatem z naszego kraju, ale było już za późno...

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU