Arena nadal niezdobyta. Motor zestrzelił Orlęta

Motor Lublin jest nadal bez porażki na Arenie Lublin. Po dobrym spotkaniu zespół Mariusza Sawy pokonał Orlęta Radzyń Podlaski 4:2. Aż trzy gole padły w doliczonym czasie gry
Motor bardzo dobrze zaczął mecz, bo już w 9. minucie bardzo mocnym strzałem zza pola karnego popisał się Piotr Piekarski. Później choć mecz toczony był w dość szybkim tempie, a zawodnicy nie unikali walki, żadna z ekip nie stworzyła sobie groźnej okazji do zdobycia gola. Jednak do szatni Motor schodził z dwoma golami przewagi. Mocne dośrodkowanie Marcina Świecha zaowocowało golem samobójczym Adriana Zarzeckiego.

Kilka minut po przerwie kontaktowego gola po asyście Rafała Borysiuka zdobył Marek Leszkiewicz. Mimo prób gości, którzy za wszelką cenę dążyli do remisu, to Motor grał mądrzej i niewiele wskazywało, że może stracić gola. Ostatecznie kibiców gospodarzy już w doliczonym czasie gry uspokoił Kamil Stachyra, który podwyższył na 3:1. Po chwili zaraz po swoim wejściu na boisko wynik podwyższył Michał Kowalczyk. Przed ostatnim gwizdkiem sędziego padł jeszcze jeden gol, a wynik meczu ustalił Piotr Zmorzyński.



Motor Lublin4(2)
Orlęta Radzyń Podlaski2 (0)
Bramki: Piekarski (9.), Zarzecki (40.s),Stachyra (90.), Michał Kowalczyk (90.) - Leszkiewicz (54.), Zmorzyński (90.).

Motor: Lipiec - Dikij (86. Majewski), Sokolenko, Kazubski, Falisiewicz, Świech, Król, Piekarski, Stachyra (90. Kowalczyk), Myśliwiecki (77. Mroczek), Wolski (60. Paluch)

Orlęta: Stężała - Leszkiewicz (61. Ebert), Zarzecki, Jakubiec, Szymala, Melnyczuk, Kot (83. Powałka), Borysiuk, Zmorzyński, Łotys, Adison