"Co wy robicie, wy nasz Górnik hańbicie" Piast lepszy

Po bardzo słabym meczu piłkarze Górnika przegrali u siebie z Piastem Gliwice. Tym samym rundę zasadniczą T-Mobile Ekstraklasy łęcznianie zakończyli na 13. miejscu, a to oznacza, że w walce o utrzymanie się więcej spotkań będą musieli rozegrać na boiskach rywali.
Oba zespoły przystąpiły do tego spotkania w zupełnie innych nastrojach. Gliwiczanie, którzy o jedną pozycję wyprzedzali Górnika w ostatniej kolejce, pokonali - i to 3:0 -Podbeskidzie Bielsko-Biała, choć wynik był zdecydowanie lepszy niż gra, natomiast gospodarze po beznadziejnym spotkaniu ulegli w Gdańsku Lechii 0:2. W kontekście walki o ligowy byt była to potyczka o dużym znaczeniu dla obu drużyn, gdyż ten, kto zajmie minimum 12. miejsce, po podziale na grupy będzie miał korzystniejszy terminarz spotkań - cztery mecze zagra u siebie, a trzy na boiskach rywali.

W stosunku do starcia z Lechią w składzie drużyny Jurija Szatałowa zaszła zmiana w defensywie, mianowicie Patrika Mraza zastąpił Paweł Sasin. Już na początku spotkania goście mogli prowadzić. Po błędzie przed polem karnym Łukasza Mierzejewskiego piłka trafiła do Kamila Wilczka, ten zagrał do Bartosza Szeligi, który na szczęście dla gospodarzy nie trafił czysto w futbolówkę. Potem nastąpił okres bezładnej kopaniny z obu stron.

W 27. minucie nastąpił wreszcie przełom. Łęcznianie wywalczyli rzut rożny - centrował Veljko Nikitović, piłka trafiła do Macieja Szmatiuka, który zagrał do Grzegorza Bonina, a ten z trzech metrów wpakował ją do bramki Piasta.

Radość piłkarzy Górnika z prowadzenia była bardzo krótka, a riposta gości natychmiastowa - dośrodkowanie z prawej strony Łukasza Hanzela skutecznie wykończył niepilnowany w polu karnym Wilczek i stan meczu się wyrównał.

Niestety po kilku minutach emocji wszystko wróciło do normy, czyli powtarzały się niecelne podania i bezmyślne straty.

W końcówce pierwszej połowy zarysowała się niewielka przewaga Górnika , ale niewiele z tego wynikało.

Drugą część meczu łęcznianie rozpoczęli ze sporym animuszem. Groźnie strzelał Bonin, ale minimalnie niecelnie. Goście też nie próżnowali i w 50. minucie przed szansą zdobycia drugiego gola stanął Wilczek, lecz w dobrej sytuacji posłał piłkę kilka metrów od bramki. Niespełna kwadrans później napastnik Piasta już się nie pomylił i bez problemu wykończył świetne podanie z głębi pola.

Głową w mur

Postawa gospodarzy rozsierdziła kibiców, którzy zaczęli skandować "Co wy robicie, wy nasz Górnik hańbicie". Chyba te okrzyki wpłynęły na to, że poczynania łęcznian stały się żywsze. W przeciągu 60 sekund stworzyli sobie dwie okazje do zdobycia gola, ale najpierw po strzale głową Szmatiuka piłkę z bramki zdołał wybić Szmatuła, a potem Evaldas Razulis nie potrafił wykończyć zagrania wzdłuż bramki Patrika Mraza. Po chwili żegnany gwizdami litewski napastnik opuścił boisko, a jego miejsce zajął Volodymyr Tanchyk. Natomiast Wilczek nadal nękał Sergiusza Prusaka i znowu był bliski szczęścia, ale piłka po jego lobie minęła poprzeczkę bramki Górnika. Gospodarze za wszelką cenę chcieli doprowadzić do zmiany wyniku, ale ich poczynania przypominały walenie głową w mur. W końcówce trener łęcznian próbował postawić wszystko na jedną kartę - w miejsce obrońcy Sasina wprowadził do gry Sebastiana Szałachowskiego, dla którego był to pierwszy występ w tym roku, bo wcześniej nie znajdowało się dla niego miejsce nawet na ławce rezerwowych. Chwilę później doszło do groźnego starcia jednego z graczy gliwickich z wysuniętym daleko od własnej bramki Prusakiem. Golkiper z Łęcznej padł jak ścięty, wyglądało to bardzo groźnie, ale na szczęście nic się nie stało. W 90. minucie Nikitović miał wymarzoną okazję do wyrównania, ale spudłował z sześciu metrów. Po chwili znowu kapitan Górnika znalazł się w polu karnym Piasta, lecz w znakomitej sytuacji fatalnie przyjął piłkę i zmarnował szansę na wyrównanie. Zaraz po tej akcji arbiter zakończył spotkanie, a zdegustowani kibice gwizdami pożegnali zawodników gospodarzy.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Górnik Łęczna 1 (1)

Bramka: Bonin (27.)

Piast Gliwice 2 (1)

Bramka: Wilczek (29., 63.)

Górnik: Prusak - Mierzejewski, Bielak, Szmatiuk, Sasin (84. Szałachowski) - Nikitović, Rudik (64. Mraz) - Bonin Ż, Nowak, Cernych - Razulis Ż (70. Tanchyk).

Piast: Szmatuła - Hanzel Ż, Horvat, Moskwa, Moskiwik - Herbert, Murawski, Badia (72. Podgórski), Osyra, Szeliga Ż (90. Martinez) - Wilczek (90. Kędziora).

Sędziował: Krzysztof Jakubik z Siedlec

Widzów: 3043