Maestro Nowak i auty Bożoka. Cenzurki po Śląsku

To był dziwny mecz. Śląsk przeważał, był częściej przy piłce, ale lepsze sytuacje miał Górnik. Skończyło się sprawiedliwym remisem, ale punktów żal, bo gdyby niektórzy zielono-czarni wywiązali się ze swoich obowiązków, to zwycięstwo zostałoby w Łęcznej.
Oto, jak oceniliśmy graczy Górnika po remisowym meczu ze Śląskiem Wrocław.

Sergiusz Prusak - 3

Bramkarz Górnika bronił pewnie. Imponował w grze na przedpolu, a i na linii nie można mieć zastrzeżeń. Pytanie, czy nie mógł lepiej zachować się przy golu. Może niepotrzebnie wyszedł te kilka metrów przed linię bramkową? Jednak obwinianie go za utratę gola byłoby zwykłym czepialstwem.

Patrik Mraz - 2,5

Jak zwykle był bardzo aktywny w ataku. Jednak tym razem jego wrzutki były bezproduktywne. W obronie popełnił jeden błąd, ale za to opłakany w skutkach. W samej końcówce meczu nie przypilnował Flavio Paixao i Portugalczyk strzelił bramkę. Na jego obronę - nie takich tuzów jak Mraz ogrywał Flavio.

Tomislav Bożić - 3,5

Środek obrony w końcu był mocną stroną Górnika. Bożić starał się grać wysoko, wyprzedzał swoich rywali i Marco Paixao - jeden z najlepszych napastników ligi - nie pograł sobie w Łęcznej. Bożić tak się rozochocił, że w pewnym momencie zabawił się w napastnika. Mógł wyjść sam na sam z bramkarzem Śląska, ale źle przyjął piłkę.

Lukas Bielak - 3

Coraz pewniej czuje się na środku obrony. Wraz z Bożiciem rozumieją się coraz lepiej. Nie popełnił wielkich błędów. Zabrakło jednak wyprowadzania akcji. Od zawodnika, który dużą część swojej kariery spędził w pomocy, powinno się wymagać czegoś więcej niż podania do najbliższego kolegi. Dostał kartkę, podobnie jak Bożić; obaj nie zagrają w wyjazdowym spotkaniu w Kielcach.

Łukasz Mierzejewski - 2

A to ten pan dojechał na mecz? Jedyny plus, że swoim człapaniem po boisku nie zawalił nic w obronie.

Maciej Szmatiuk - 2,5

Gołym okiem widać, że nie najlepiej czuje się w pomocy. Nie można przyczepić się do gry w defensywie. Choć był trochę za wolny i czasami zawodnicy z Wrocławia wyprowadzając akcję środkiem, grali "przez niego", to jednak katastrofy z tego nie było. Za mało zwrotny, za słaby technicznie, żeby pomóc kolegom w ataku. W następnym meczu niemal na pewno wróci do obrony, bo jego koledzy zostali wykartkowani.

Velijko Nikitović - 3

Niektórzy fachowcy mówią, że dobrego defensywnego pomocnika nie powinno być widać na boisku. Jeśli to prawda, to Velijko zagrał dobrze, bo nie wpadł nam w oko.

Grzegorz Bonin - 3,5

Starał się, szarpał na prawej stronie. Robił dużo wiatru, ale para szła w gwizdek, bo niewiele z tego wynikało. Pewnie ocena byłaby wyższa, gdyby Fedor Cernych wykorzystał choć jedno dobre zagranie od pana Grzegorza.

Tomasz Nowak - 5,5

Maestro Nowak! Kapitalny występ środkowego pomocnika zielono-czarnych. Plotki mówią, że Xavi i Iniesta przed meczem z Realem będą podglądać na wideo Nowaka i uczyć się, jak należy zagrać prostopadłą piłkę. Mógł mieć co najmniej pięć asyst, ale jak wiadomo koledzy nie grzeszyli skutecznością. Zdenerwowany niemocą kolegów próbował nawet grać na skrzydle. Jako że sprinterem nie jest, to nie mogło to przynieść sukcesu. Strzelił też gola - na spółkę z Wrąblem.

Miroslav Bożok - 1,5

Uważni obserwatorzy meczu przekonywali, że Słowak wykonał dwa... auty. Ci złośliwi twierdzą, że to na pewno nie był on. Mimo że myślami był kompletnie gdzie indziej, miał dwie szanse na gola. Raz nie dobił strzału Cernycha, a drugi raz strzelił tak, jak grał, czyli fatalnie.

Fedor Cernych - 2

Były obawy, że koledzy nie wpuszczą go do szatni. Kto by chciał siedzieć w jednym pomieszczeniu ze złodziejem? Uściślijmy - złodziejem asyst. Szczególnie Nowak może być rozgoryczony, bo wypracował Litwinowi co najmniej cztery dobre sytuacje. Szkoda, bo to już drugi mecz, gdy Cernych pudłuje na potęgę i Górnikowi może zabraknąć punktów z tych spotkań. Gdyby trafił choć raz, pewnie dostałby od nas co najmniej "czwórkę", bo prezentował się naprawdę dobrze. Wiadomo jednak, z czego rozlicza się napastników.

Shpëtim Hasani i Wołodymyr Tanchyk - bez noty

Grali za krótko