Fedor Cernych: Chyba trzeba iść do kościoła...

Piłkarze Górnika zremisowali u siebie ze Śląskiem Wrocław 1:1. Bliżsi wygranej byli goście, ale łęcznianom w ostatniej chwili udało się uratować jeden punkt.
Było to specyficzne spotkanie, bo przeważali - szczególnie w pierwszej połowie - wrocławianie, ale to gospodarze stworzyli więcej klarownych sytuacji do strzelenia gola. Niestety, nic nie chciało wpaść. Oba gole padły w końcówce, przy wyrównującej bramce strzelonej przez Tomasza Nowaka olbrzymi udział miał bramkarz Śląska Jakub Wrąbel. A oto opinie trenera i uczestników tego spotkania.

Tadeusz Pawłowski, trener Śląska

Łęczna to ciężki teren. Chłopcy walczyli. W pierwszej połowie byliśmy lepsi, druga była już bardziej wyrównana. Przez błąd bramkarza straciliśmy gola w końcówce, ale Kuba jest młodym zawodnikiem i wszyscy go pocieszamy. Jesteśmy coraz bliżej upragnionego celu, czyli miejsca w pierwszej ósemce. Uważam, że remis 1:1 to dobry wynik i teraz do wtorku piłkarze będą mieli wolne. Dodam, że mieliśmy cztery ciężkie wyjazdy i przywieźliśmy z nich cztery punkty.

Tomasz Nowak, pomocnik Górnika

Cieszymy się z tego, że udało nam się wyrównać. Z przebiegu gry może i Śląsk był lepszy, ale to my mieliśmy więcej sytuacji do zdobycia gola. Dobrze, że los się do nas uśmiechnął i wpadło to, co nie powinno wpaść. Teraz będzie przerwa na kadrę, więc będzie trochę czasu na pracę i przemyślenia. Co myślę o awansie do ósemki? Ja nie traktuję tego w ten sposób, dla mnie najważniejszy jest kolejny mecz, na nim się skupiam, i każde spotkanie chcę wraz z kolegami wygrać.

Fedor Cernych, napastnik Górnika

W tym meczu nie zasłużyliśmy na przegraną. Mieliśmy dużo sytuacji do zdobycia bramki. Ja także je miałem, ale jakoś w tym roku nie mogę trafić do siatki. Chyba trzeba iść do kościoła, bo nic nie chce wpaść. Teraz czeka mnie wyjazd na kadrę, bo 27 marca reprezentacja Litwy, do której zostałem powołany, gra mecz eliminacyjny Euro 2016 z Anglią.