Sport.pl

Lublinianka nadal na dnie. Tylko remis na Arenie Lublin

Lublinianka meczem z Orlętami Radzyń Podlaski rozpoczęła batalię o utrzymanie się w lidze. Już po pierwszym spotkaniu widać, że podopiecznych trenera Marka Sadowskiego czeka ciężkie zadanie.
Przed Markiem Sadowskim, nowym trenerem Lublinianki, postawiono jasny cel. Szkoleniowiec ma utrzymać drużynę z Wieniawy w III lidze. Zadanie nie będzie łatwe, bo Lublinianka zamyka ligową tabelę. Zespół Sadowskiego stracił kilku piłkarzy. Barwy zmienili m.in. Przemysław Kanarek (Dolcan Ząbki), Przemysław Kwiatkowski (Chełmianka), kontuzjowany Hubert Kotowicz wrócił do Górnika Łęczna, a z kraju wyjechał Stefan Kucharzewski. Natomiast Filip Ozimek z powodu zdrowotnych problemów zawiesił przygodę z piłką. Lublinianka na ich miejsce sprowadziła czterech zawodników: Michała Wołosia i Radosława Muszyńskiego z Orionu Niedrzwica, Radosława Kursę (Zagłębie Sosnowiec) oraz Patryka Czułowskiego (Motor Lublin).

W pierwszym meczu z Orlętami Radzyń Podlaski (zajmują wysokie piąte miejsce w tabeli) za kartki nie mógł zagrać Erwin Sobiech, a także kontuzjowany Przemysław Gąsior.

W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany. Optyczną przewagę mieli goście, ale Lublinianka w niczym nie ustępowała wyżej notowanemu rywalowi. W 45. minucie to Orlęta wyprowadzały akcję. Piotr Zmorzyński próbował dośrodkować, ale jego podanie wybili obrońcy. Na tyle skutecznie, że do piłki dopadł Kamil Witkowski, który wyszedł sam na sam z Stężałą. Doświadczony napastnik, który ma za sobą grę w ekstraklasie, nie zwykł marnować takich sytuacji i Lublinianka do szatni schodziła z prowadzeniem 1:0.

W drugich 45 minutach goście zdecydowanie ruszyli do ataku. Lublinianie starali się kontratakować, ale obrona Orląt nie dała się zaskoczyć. Natomiast starania radzynian w 67. minucie przyniosły skutek. Dośrodkowanie Wojciecha Jakubca na gola strzałem z dwóch metrów zamienił Arkadiusz Kot.

Ostatni kwadrans to nadal przewaga Orląt. W samej końcówce na prowadzenie powinni strzelić gola. Koronkowej akcji drużyny nie wykorzystał Tomasz Tymosiak, który strzelił minimalnie obok prawego słupka.





Lublinianka1(1)




Orlęta Radzyń1(0)
Bramki: Witkowski (45.) - Kot (67.)



Lublinianka: Zapał - Ręba, Mazurek Ż, Rafał Kursa, Wiśniewski, Wołos, Stępień(62. Czułowski), Radosław Kursa, Muszyński Ż, Witkowski, Zabielski (76. Skoczylas).

Orlęta: Stężała - Szymala, Zarzecki, Jakubiec, Leszkiewicz (84. Ebert), Kot (88. Powałka), Borysiuk, Tymosiak, Zmorzyński, Melnychuk, Ryczek

Sędziował: Rafał Sawicki (Tarnobrzeg).

Widzów: ok. 400.