Sport.pl

Twierdza Łęczna padła. Zabrzanie lepsi w derbach

Jeśli traci się bramkę po własnym rzucie rożnym, to meczu nie można wygrać. Górnik Łęczna był bezradny w starciu ze swoim imiennikiem z Zabrza. To była pierwsza porażka zielono-czarnych na własnym boisku, która oddala zawodników Jurija Szatałowa od grupy mistrzowskiej.
Początek meczu był bardzo obiecujący. W pierwszym kwadransie obie ekipy starały grać się szybko i kreatywnie. Już w 2. min Patrik Mraz ni to strzelał, ni dośrodkowywał z lewej strony boiska. W polu karnym wślizgiem piłkę próbował zaatakować Evaldas Razulis, ale Litwin ostatecznie nie sięgnął futbolówki, która minimalnie przeszła obok słupka. To była jedyna akcja, w której litewski napastnik mógł zaistnieć. W kolejnych minutach był kompletnie niewidoczny.

W odpowiedzi groźnie zza pola karnego strzelał kat łęcznian Łukasz Madej (4 gole w 6 meczach z tym przeciwnikiem). Jego strzał z 20 metrów Sergiusz Prusak przeniósł nad poprzeczką. Później tempo meczu zdecydowanie siadło. Szczególnie za sprawą gospodarzy, którzy nie mieli pomysłu, aby sforsować solidną defensywę zabrzan.

W piłkę grał tylko jeden Górnik

Goście za to próbowali swoich sił w kontrach. Po jednej z nich kapitalnym dośrodkowaniem popisał się lewy obrońca Rafał Kosznik. Na 11. metrze kompletnie niepilnowany był Bartosz Iwan, którego główka minimalnie przeszła obok bramki.

Zaraz po przerwie goście powinni objąć prowadzenie. Łuczak kapitalnie posłał piłkę pomiędzy dwoma środkowymi obrońcami gospodarzy. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał jednak Łukasz Madej. Po chwili kolejnej sytuacji dla zabrzan nie wykorzystał Roman Gergel. Pomocnik zabrzan był pozostawiony bez opieki w polu karnym po rzucie rożnym wykonywanym przez Mariusza Magierę. Słowak nie trafił jednak czysto w futbolówkę i jego strzał głową przeszedł nad bramką.

W 58. min byliśmy świadkami pierwszej dobrej akcji Grzegorza Bonina. Pomocnik zielono-czarnych nie trenował przez kilka dni z zespołem i było widać, że nie najlepiej czuje się na boisku. W tej akcji jednak bardzo dobrze wystawił piłkę Josu, ale Hiszpan z 13 metrów strzelił daleko od bramki. To powinno być 1:0 dla Łęcznej.

Kolejnym sygnałem ostrzegawczym dla gospodarzy była akcja Kosznika, który idealnie zagrał do Gergela. Słowak jednak spartaczył swoją drugą szansę na strzelenie bramki. Był sam na 5. metrze przed bramką Prusaka, ale kopnął niecelnie.

Rożny dla Łęcznej - gol dla Zabrza

W 77. minucie goście rozegrali akcję, jaką do znudzenia powinni oglądać młodzi adepci futbolu. Górnik Łęczna fatalnie rozegrał rzut rożny. Piłka trafiła do Roberta Jeż. Pomocnik wprowadzony chwilę wcześniej na boisko popędził co sił w nogach na bramkę gospodarzy i wyłożył na tacy piłkę Kosznikowi. Ten nie miał problemów ze strzałem na pustą bramkę.

Od tego momentu goście bardzo mądrze się bronili. Zagęścili środek boiska i nie dawali dojść do głosu Górnikowi Łęczna, którzy swoje akcje rozgrywali na stojąco. Jeszcze w 90. min dośrodkowanie rozpaczy wykonał Bonin, ale w polu karnym najniższy na boisku Tanczyk nie mógł wygrać rywalizacji z silniejszymi przeciwnikami.

Dzięki wygranej w górniczych derbach zabrzanie mają już 7 punktów przewagi nad Górnikiem Łęczna.





Górnik Łęczna0(0)




Górnik Zabrze1(0)


bramka: Rafał Kosznik 77.



Górnik Łęczna: Prusak, Mierzejewski, Szmatiuk, Bożić, Mraz, Nowak, Rudik (Pruchnik 83.), Bonin, Josu (Hasani 79.), Bożok (Tanczyk 36.), Razulis



Górnik Zabrze: Steinbors, Magiera, Szeweluchin, Danch, Kosznik, Sobolewski, Grendel, Gergel, Iwan (Jeż 71.), Łuczak, Madej (Skrzypczak 90.+1.)

Komentarze (1)
Twierdza Łęczna padła. Zabrzanie lepsi w derbach
Zaloguj się
  • xxxxxdonjuanxxxxx

    Oceniono 2 razy 2

    to samo napisze tutaj..brakuje nam napastnika...Luczak to jest pomylka....,tak,wiem daje serducho...:)...ale 3 pkt ciesza...a ruch....hehehe

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX