Sport.pl

Dwa mecze zadecydują. ROW pierwszym skalpem Pszczółek?

W sobotę koszykarki Pszczółki AZS UMCS zagrają ostatni mecz we własnej hali w sezonie zasadniczym z ROW Rybnik. Może on zadecydować o utrzymaniu ekipy w najwyższej klasie rozgrywkowej. - To ważny mecz, ale i tak wszystko rozstrzygnie się w kolejnym meczu z MKK Siedlce - przekonuje Krzysztof Szewczyk, szkoleniowiec Pszczółek.
Przed koszykarkami Pszczółki AZS UMCS dwa kluczowe mecze w kontekście awansu do play-off, a tym samym zapewnienia sobie utrzymania bytu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sobotnie spotkanie w hali MOSiR z Glucose ROW Rybnik i czwartkowe z MKK Siedlce zadecydują o dalszym losie zespołu. - Tak naprawdę wszystkie siły koncentrujemy na meczu w Siedlcach. To nasz bezpośredni rywal w kontekście walki o najlepszą ósemkę. Dlatego, choć oczywiście chcemy wygrać z Rybnikiem, to będziemy oszczędzać dwie zawodniczki na kolejną konfrontację - mówi Krzysztof Szewczyk, szkoleniowiec Pszczółek.

Chodzi o Natalię Żandarską i Katarzynę Trzeciak, które narzekają na drobne urazy. Gdyby była taka konieczność, obie mogłyby zagrać, ale sztab szkoleniowy nie chce ryzykować pogłębienia urazów. Na czwartkowe spotkanie będą już gotowe.

Koniec z horrorami

Trener lubelskiej ekipy nie ukrywa, że bardzo bolesna była ostatnia porażka jego podopiecznych ze Ślęza Wrocław. - Kibiców mogę tylko przeprosić za kolejną nerwową końcówkę. Szkoda, że tym razem bez happy endu. Obiecuję kibicom, że postaramy się tego unikać na przyszłość - śmieje się Szewczyk i dodaje:- Nie mam zastrzeżeń do naszej gry. Rywalki miały jedną przewagę. Wykonywały 40 rzutów wolnych [z 77,5 proc. skuteczności -red.] - z przekąsem komentował szkoleniowiec. Dla porównania zawodniczki z Lublina wykonywały osobiste zaledwie 19 razy. Trafiły jednak mniej niż połowę.

Jak pokonać drużynę z Rybnika, z którą w pierwszym meczu Pszczółki przegrały wysoko 86:68? Najważniejszym aspektem jest zatrzymanie indywidualnych zapędów przeciwniczek. - Niemal każdą akcję rybniczanki zaczynają od gry jeden na jeden, dopiero potem zaczynają dzielić się piłką. Musimy znaleźć na to receptę - zaznacza trener. Drużyna z Lublina chce też wykorzystać to, że ROW zagrał ligowe spotkanie w środę. - Musimy przyspieszyć naszą grę i wykorzystać przewagę świeżości i siły. No i przede wszystkim trafiać, trafiać i trafiać, bo ostatnio w meczach we własnej hali nie najlepiej nam to wychodziło.

Mecz Gwiazd musi poczekać

Po meczach z ROW i MKK dwie zawodniczki - Aldonę Morawiec oraz Angel Robinson, a także trenera Pszczółek czeka mecz gwiazd ligi, który zostanie rozegrany w hali Globus. Jak podkreśla szkoleniowiec, temat będzie na tapecie dopiero po czwartkowym spotkaniu. - Jak wygramy, to mecz gwiazd będzie dla nas czystą przyjemnością i świetną zabawą, więc musimy zrobić wszystko, aby to zrobić.

Początek meczu w hali MOSiR wyznaczono na godzinę 19.



DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU





Tabela Tauron Basket Liga Kobiet



1.Wisła Can Pack Kraków18361495-1018
2.Artego Bydgoszcz18331408-1185
3.Energa Toruń18321430-1242
4.CCC Polkowice19321355-1168
5.KSSSE Gorzów Wlkp.19311417-1312
6.Glucose ROW Rybnik19281282-1414
7.Ślęza Wrocław18261225-1303
8.MKK Siedlce18241245-1335
9.Pszczółka Lublin18241175-1313
10.Basket Gdynia19231295-1478
11.Widzew Łódź18211148-1414
12.Chemat Basket Konin18201170-1463