Sport.pl

Sergiusz Prusak: "Zwycięstwo z Zawiszą da nam kopa"

- Będziemy walczyć o awans do grupy mistrzowskiej, bo da to nam już pewne utrzymanie się, a przecież od początku był to nasz podstawowy cel - przekonuje Sergiusz Prusak. Bramkarz Górnika Łęczna opowiada o dotychczasowych przygotowaniach, nowych kolegach w drużynie i celach na wiosenną część rozgrywek.
ROZMOWA Z SERGIUSZEM PRUSAKIEM*

Michał Jackowski: Nie wystąpił pan w sobotnim meczu sparingowym z Polonią Warszawa. To jakiś poważny uraz?

Sergiusz Prusak: To nic groźnego, drobna kontuzja. Sztab szkoleniowy dał mi odpocząć trzy dni, tak abym mógł od poniedziałku, już na zgrupowaniu w Turcji, trenować na pełnych obrotach z kolegami.

Rundę kończył pan jako podstawowy bramkarz. Jest pan pewny tego, że teraz też wygra rywalizację z Silvio Rodiciem?

- Tak naprawdę okaże się to dopiero przed pierwszym meczem z Zawiszą Bydgoszcz [13 lutego - przyp. red.]. Rywalizacja z Silvio jest zacięta i żaden z nas nie zamierza odpuszczać. Staram się robić wszystko, aby trener uznał, że to właśnie ja zasługuję na pierwszy plac.

Jak ocenia pan dotychczasowe przygotowania?

- Pracowaliśmy głównie nad siłą i wytrzymałością. Wszystko przebiega jak na razie bardzo dobrze, bo omijają nas poważne kontuzje. Na zgrupowaniu w Wałbrzychu mieliśmy świetne warunki. Boiska były w idealnym stanie, odnowa biologiczna również na odpowiednim poziomie. Nic, tylko trenować i przygotowywać się do rundy.

A mecze na Arenie Lublin? Ligowych spotkań nie chcecie tu grać, ale na sparingi przyjeżdżacie chętnie.

- Na pewno stadion jest bardzo ładny i funkcjonalny. Fajnie, że możemy zagrać mecz kontrolny na naturalnej nawierzchni. Nasze miejsce jest jednak w Łęcznej, tam mamy kibiców i dla nich chcemy grać.

Jak ocenia pan wzmocnienia kadrowe?

- Piotrek Okuniewicz to melodia przyszłości, ale widać, że to zawodnik bardzo ambitny. Chce się uczyć i zbierać doświadczenia. Natomiast Filippa Rudika widziałem tylko przez 30 min meczu sparingowego. Sprawił dobre wrażenie. To zawodnik, który grał w Lidze Mistrzów, więc na pewno reprezentuje wysoki poziom. Wzmocni rywalizację na pozycji defensywnego pomocnika. Działacze najprawdopodobniej przeprowadzą jeszcze jakieś transfery, bo to nieuniknione. Już teraz jednak mamy dobrą kadrę, a co najważniejsze - świetną atmosferę.

Plany na zgrupowanie w Turcji?

- To już na pewno taktyka, dynamika i przede wszystkim treningi na zielonej murawie. Mamy zapewnienia od organizatorów, że tam, podobnie jak w Wałbrzychu, też jest wszystko dopięte na ostatni guzik.

Jaki stawiacie sobie cel na wiosenną część rozgrywek?

- Na pewno apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mamy zaledwie trzy punkty straty do pierwszej ósemki, która grać będzie o mistrzostwo Polski. Będziemy o nią walczyć, bo da nam to już pewne utrzymanie się, a przecież od początku to był nasz podstawowy cel.

Myślicie już o pierwszym meczu z Zawiszą?

- Do meczu jeszcze trzy tygodnie, ale już ta rywalizacja chodzi nam po głowach. To pierwszy i bardzo ważny mecz. Chcemy zacząć rundę od zwycięstwa na wyjeździe. Dałoby nam to wielkiego kopa i jeszcze bardziej utwierdziłoby nas w tym, że idziemy w dobrym kierunku. Zawisza ma swoje problemy, ale nas to nie interesuje. Choć na pewno dobrze, że stawiają teraz na Polaków.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU





*Sergiusz Prusak, bramkarz Górnika Łęczna. Z klubem związany od blisko sześciu lat. W tegorocznych rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy rozegrał 13 spotkań. W czterech z nich zachował czyste konto.