Wielki pech Kuby Piątka. Już nie jedzie w Dakarze

Przez siedem etapów morderczego Rajdu Dakar Jakub Piątek radził sobie dobrze. W klasyfikacji generalnej lublinianin zajmował 40. lokatę. Niestety, nie zamelduje się na mecie tej imprezy w Buenos Aires, bo z powodu awarii motocykla musiał się wycofać na ósmym etapie.
Wszystko o lubelskim sporcie na lublin.sport.pl. >>

Jego trasa wiodła z Uyuni do IquIque i motocykliści mieli do przejechania 805 km, w tym najdłuższy w tym rajdzie odcinek specjalny o długości 781 km. Niestety, tym razem oprócz rywali Kuba Piątek musiał się zmagać z problemami sprzętowymi. W jego motocyklu marki KTM szwankowała elektryka. Zawodnik zdołał raz skutecznie naprawić usterkę, ale okazało się, że kłopoty się powtarzają i ostatecznie musiał wycofać się z tej imprezy.

Warto dodać, że wychowanek lubelskiego KM Cross - startujący też w barwach Orlen Teamu aktualny mistrz świata juniorów w cross country debiutował w tych zawodach. - Jeśli chodzi o Kubę, na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Kuba wytrzymuje fizycznie trudy rajdu, a jeśli wierzyć w to, co się mówi na miejscu, pozostałe etapy powinny być już łatwiejsze. Cel cały czas pozostaje ten sam - dojechać do mety - mówił po sobotnim dniu przerwy Dariusz Piątek, ojciec zawodnika, który mu towarzyszy. Niestety, nie udało się tego zamierzenia zrealizować i tym samym syn podzielił los taty, który przed 15 laty startował w Rajdzie Paryż - Dakar i na XIII etapie awaria motocykla wyeliminowała go z dalszej rywalizacji.



DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU