Trener Turkiewicz: "Wypada tylko przeprosić kibiców"

Koszykarze występującej w Tauron Basket Lidze Wikany Start przegrali czwarty mecz z rzędu. Tym razem ulegli na własnym parkiecie King Wilkom Morskim 76:87.
Przed meczem beniaminków więcej szans dawano gospodarzom, bo przetrzebieni kontuzjami szczecinianie przyjechali do Lublina w zaledwie dziewięcioosobowym składzie, z którego do gry było zdolnych ośmiu graczy. Niestety okazało się, że szczupła kadra nie przeszkodziła im w odniesieniu zwycięstwa. A oto co po tej potyczce powiedzieli szkoleniowcy obu zespołów.

Krzysztof Koziorowicz, King Wilki Morskie

Bardzo się cieszę z tej wygranej. Udało nam się zwyciężyć mimo poważnych kłopotów kadrowych, które nas dopadły. Zagraliśmy dobrze w defensywie, choć przegraliśmy "deskę". Poza tym rozsądnie rozwiązywaliśmy stwarzane sytuacje rzutowe.

Paweł Turkiewicz, Wikana Start

Przegraliśmy kolejny mecz i wypada tylko przeprosić kibiców, że oglądają takie porażki. Nasi wysocy w tym spotkaniu kompletnie nam nie pomogli. To jest jednak sport i wszystko może się zdarzyć. Chcieliśmy w nowy rok wejść zwycięsko, ale wyszło jak wyszło. Co zaś się tyczy nieco słabszej postawy Bryona Allena, to jest on jeszcze młodym graczem i nie zawsze konsekwentnie wypełnia założenia taktyczne, jakie sobie nakreśliliśmy.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU