Sześciu zawodników puławskich Azotów może zagrać w MŚ

Reprezentacja polskich piłkarzy ręcznych rozpoczyna ostatni etap przygotowań do mistrzostw świata w Katarze. W obrębie zainteresowań trenera kadry Michaela Bieglera pozostaje dwóch graczy puławskich Azotów.
Do turnieju Christmas Cup, który zakończył się 30 grudnia 2014 roku, było ich trzech: Przemysław Krajewski, Piotr Masłowski i Rafał Przybylski. Po imprezie, która zakończyła się gładkim zwycięstwem biało-czerwonych (pokonali Czechów, Słowaków i Węgrów), selekcjoner zrezygnował z usług Przybylskiego. Teraz o miejsce w 18-osobowej kadrze na mistrzostwa świata będą walczyli Krajewski i Masłowski. Pierwszy z nich gra na lewym skrzydle, a na tej pozycji pewniakiem jest Adam Wiśniewski z Orlenu Wisły Płock, pozostaje mu zatem rywalizacja z Wojciechem Gumińskim (Zagłębie Lublin). Ostatnio lepiej wypadał zawodnik z Dolnego Śląska, który w potyczce z Węgrami rzucił 10 goli i był najskuteczniejszym graczem polskiego zespołu. Z kolei rozgrywający Masłowski prezentuje się nieźle, ale w tym przypadku wiele będzie zależało od stanu zdrowia Bartłomieja Jaszki. Zawodnik niemieckiego Fuchse Berlin w tej chwili się leczy, a trener Biegler ma podjąć ostateczną decyzję podczas ostatniego etapu przygotowań, który rozpoczyna się 5 stycznia w Płocku. W mieście nad Wisłą konsultacja potrwa do 8 stycznia, a już następnego dnia kadrowicze udadzą się do Hiszpanii, gdzie w Oviedo wystąpią w ostatnim turnieju przed MŚ. Impreza w Katarze rozpoczyna się 13 stycznia i potrwa do 2 lutego.

Wiadomo już, że do Azji pojedzie dwóch innych zawodników Azotów - Nikola Prce i Kosta Savic. Obaj bronią barw Bośni i Hercegowiny, a trenerem tej reprezentacji jest były szkoleniowiec puławskiego klubu Dragan Markovic. Zespół z Bałkanów udaje się do kraju, gdzie odbędzie się mundial już 2 stycznia i tam będzie kontynuował przygotowania. Wprawdzie Prce jeszcze nie doszedł do siebie po kontuzji, ale selekcjoner do Kataru do zabrał. W tej imprezie mają także szansę wystąpić dwaj kolejni gracze Azotów - Czech Jan Sobol i bramkarz reprezentacji Rosji Wadim Bogdanov.

Natomiast do Dohy nie wybiera się kołowy puławian Mateusz Kus, ale krążą pogłoski, że od przyszłego sezonu miałby o zagrać w drużynie mistrza Polski Vive Tauron Kielce. Tyle tylko, że na razie sam zainteresowany nic o tym nie wie.



DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU