Judocy trenowali, wsparli chorego Jasia i zachęcają do tego innych

Już od lat judocy świdnickiego Shiroikaj Judo Club przy okazji świąt Bożego Narodzenia i wielkanocnych odbywają specjalny trening. Teraz był on szczególny, bo oprócz wymiaru sportowego miał on cel charytatywny.
Do sali gimnastycznej VI Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Mickiewicza w Lublinie zjechali się zawodnicy ze wszystkich stron Polski, a także z zagranicy. Po prostu przy okazji przyjazdu na święta w rodzinne strony jest to możliwość spotkania się z dawnymi kolegami z tatami i porozmawiania o starych dobrych czasach. - Tym razem też solidnie poćwiczyliśmy, ale wśród zawodników przeprowadziliśmy również zbiórkę na leczenie Jasia Karwowskiego - mówi Waldemar Białowąs, trener klubu. - Chłopczyk ma półtora roku i zmaga się z nowotworem gałki ocznej. Terapia, która ma być prowadzona w USA, jest bardzo kosztowna, dlatego rodzina i wolontariusze zbierają na ten cel pieniądze. Na początek potrzeba 500 tys. zł. Do tej pory udało się pozyskać około 100 tys. zł. Tu olbrzymie znaczenie ma czas, liczy się każdy dzień i mam nadzieję, że ludzi dobrej woli nie zabraknie.

Jaś jest podopiecznym fundacji "Ludzie serca". Więcej informacji można uzyskać na stronie http://oczkojasia.pl/.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU