Nieudane zakończenie. Wikana kończy rok porażką i nadal nie potrafi wygrać na wyjeździe

Koszykarze Wikany Start Lublin w 13. kolejce Tauron Basket Ligi zanotowali 10 porażkę. Tym razem zawodnicy trenera Pawła Turkiewicza przegrali w Gdyni z tamtejszym Asseco 74:89 i spadli na ostatnie miejsce w tabeli.
Lublinianie w minionym tygodniu mieli co prawda trochę czasu na spędzenie go wraz ze swoimi rodzinami przy świątecznych stołach, ale odpoczynek nie trwał zbyt długo. A to dlatego, że w piątek wrócili do zajęć, a już następnego dnia udali się w podróż nad morze.

W kadrze na wyjazdowy mecz z Asseco Gdynia znalazł się Vance Cooksey i było to dla niego szczególne spotkanie. Amerykaninowi wraz z końcem grudnia kończy się kontrakt i niedzielny mecz był ostatnim, w którym zawodnik mógł przekonać sztab szkoleniowy, że warto dać mu szansę na dłuższy pobyt w Kozim Grodzie. Mecz przeciwko zespołowi z Gdyni był kolejną szansą na premierowe zwycięstwo w Tauron Basket Lidze na wyjeździe. Do tej pory lublinianie na obcych parkietach grali sześciokrotnie i za każdym razem wracali na Lubelszczyznę na tarczy.

Mecz od samego początku nie układał się po myśli graczy z Lubelszczyzny. Gospodarze w przeciwieństwie do graczy Startu bardzo dobrze weszli w mecz i po kilku minutach wygrywali już 5:0. Potem lublinianie starali się gonić rywali, a szczególnie aktywny tego wieczoru był Łukasz Diduszko, ale po pierwszej kwarcie to gdynianie prowadzili 28:19.

W kolejnych minutach obraz gry nie uległ zmianie. Wikana Start nadal nie potrafiła sforsować defensywy rywali. Co prawda zespół trenera Turkiewicza wiele razy kończył akcje rzutami, ale piłka nie chciała wpadać do kosza i w efekcie na przerwę beniaminek TBL zszedł przegrywając 37:52.

Wysoko prowadzący gracze z Wybrzeża w drugiej części spotkania pozwolili lublinianom na więcej, ale nadal kontrolowali przebieg spotkania. W kwarcie trzeciej mecz stał się bardziej wyrównany i oba zespoły grały punkt za punkt. Jednak w końcówce znów o włos lepsi byli zawodnicy Asseco i przed ostatnią częścią gry prowadzili 69:53. Ostatnie minuty nie przyniosły nagłego zwrotu akcji. Goście nadal starali się, aby choćby jedną z kwart zapisać na swoje konto, ale to się nie udało. W efekcie mecz zakończył się wygraną gospodarzy 89:74 i tym samym Wikana Start Lublin w ostatnim meczu 2014 roku zanotował 10 porażkę w tym sezonie i spadł na ostatnie miejsce w lidze.

Rozgrywki TBL nie zwalniają jednak tempa i już w kolejny weekend lublinianie staną przed kolejną szansą na zwycięstwo. 3 stycznia gracze z Lublina zmierzą się w hali Globus z King Wilkami Morskimi Szczecin.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Asseco Gdynia 89

Wikana Start Lublin 74

kwarty: 28:19, 24:18, 17:16, 20:21

Asseco: Matczak 18(2), Walton 15(1), Kowalczyk 12(4), Radosavljević 12(2), Galdikas 8, Frasunkiewicz 8(1), Żołnierewicz 8(2), Parzeński 6, Szczotka 2, Grujić, Peredes, Szymański.

Wikana: B. Diduszko 17(4), Allen 14(3), Szymański 9(3), Cooksey 8, Czujkowski 6(1), Trojan 6(1), Wojdyła 5(1), Ł. Diduszko 3(1), Kowalski 3(1), Lewandowski 2, Śmigielski 1.