Nieudane zakończenie roku. Energa znów minimalnie lepsza od "Pszczółek"

W pierwszej kolejce rundy rewanżowej fazy zasadniczej Tauron Basket Ligi kobiet koszykarki Pszczółki AZS UMCS Lublin uległy na wyjeździe 66:69 i tym samym zanotowały drugą porażkę w tym sezonie przeciwko zespołowi z Torunia.
Przypomnijmy, że oba zespoły zmierzyły się ze sobą na inaugurację rozgrywek w Lublinie. Przy wypełnionej po brzegi hali MOSiR przy Al. Zygmuntowskich podopieczne trenera Krzysztofa Szewczyka po bardzo ambitnej i momentami dramatycznej grze uległy rywalkom z Kujawy 71:72. Dlatego w sobotę lublinianki nie były bez szans i chciały w jak najlepszych nastrojach rozpocząć okres przerwy w TBL. Niestety w Toruniu trener Szewczyk nie mógł już liczyć na Chelsea Poppens. Środkowej akademiczek niedawno odnowiła się kontuzja kolana i kontrakt z zawodniczką z USA został automatycznie rozwiązany.

Początek meczu należał do gospodyń, które bardzo szybko zdobywały punkty i po niespełna pięciu minutach wygrywały z lubliniankami 10:2. Gdy wydawało się, że pierwsza kwarta zakończy się pogromem, akademiczki po słownej reprymendzie od ich trenera zaczęły grać zdecydowanie lepiej i najpierw wyszły na prowadzenie, a potem sukcesywnie je powiększały. "Pszczółki" okazały się o wiele skuteczniejsze w ataku i po 10 minutach wygrywały w Toruniu 25:18.

Niestety w drugiej kwarcie zespół z Lublina nie potrafił pójść za ciosem. Akademiczki w tym fragmencie gry kompletnie straciły skuteczność, czego efektem było zdobycie ledwie siedmiu oczek. A za to "Katarzynki" zaprezentowały się dobrze w ataku, wygrały drugą kwartę 20:7 i do szatni zeszły, prowadząc 38:32.

Trener Krzysztof Szewczyk już nieraz w tym sezonie pokazywał, że doskonale potrafi skorzystać z przerwy, i znów tchnął w swój zespół nowe siły. Na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać. W kolejnej kwarcie lublinianki ponownie były na parkiecie stroną wiodącą i przed ostatnimi 10 minutami prowadziły 55:53, a sporo było w tym zasługi Amerykanki Angel Robinson, która pod nieobecność Dary Taylor stała się prawdziwą liderką zespołu.

Ostatnia kwarta w Toruniu była bardzo podobna do tej, jaką na inaugurację sezonu oglądali kibice w Lublinie. Najpierw punkty zdobyły "Pszczółki", ale zaraz potem do pracy wzięły się gospodynie i wynik do samego końca oscylował wokół remisu. Niestety, w końcówce lepiej nerwy na wodzy trzymały koszykarki Energi i ostatecznie to one dopisały sobie po tym spotkaniu dwa punkty, zwyciężając 69:66.

Teraz rozgrywki TBL kobiet czeka przerwa. Koszykarki na ligowe parkiety wrócą już w nowym 2015 roku. 7 stycznia o godzinie 17. Pszczółka AZS UMCS podejmie u siebie Artego Bydgoszcz.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Energa Toruń 69

Pszczółka AZS UMCS Lublin 66

kwarty: 18:25 20:7 15:23 16:11

Energa: Reid 20 (1), Pawlak 12(1), Suknarowska 9(1), Harris 8, Jackson 8, Makowska 7, Adjuković 4, Peckova, Płonka.

Pszczółka: Morawiec 17(2), Robinson 15(1), Luburgh 13(3), Żandarska 11, Bejtić 4, Trzeciak 4, Kotnis 2.