Maraton zaczyna się we Wrocławiu. Azoty grają ze Śląskiem

Przed piłkarzami ręcznymi Azotów prawdziwy maraton. W ciągu tygodnia muszą rozegrać trzy spotkania - dwa w PGNiG Superlidze i jedno w Challenge Cup. - Zaczynamy ciężki okres, ale jesteśmy na to przygotowani - zapewnia Jerzy Witaszek, prezes puławskiego klubu.


W najbliższym czasie zespół znad Wisły będzie musiał łączyć występy na krajowych parkietach z grą w europejskich pucharach. - Dlatego też po niedzielnym wyjazdowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław drużyna nie wróci do domu, ale pojedzie prosto do Gdańska na mecz z drugim beniaminkiem - Wybrzeżem, który odbędzie się awansem w środę - mówi prezes Witaszek. - To długi wyjazd, ale bardzo dla mnie przyjemny, szczególnie ten nad Bałtyk, bo Gdańsk to moje miasto z okresu studiów. Natomiast tuż po powrocie do Puław czeka nas wyprawa do Serbii, gdzie zmierzymy się z Metaloplastiką Sabac.

Puławianie start w tym sezonie mieli słaby. W pierwszych siedmiu kolejkach nie odnieśli żadnego zwycięstwa. Musieli się zadowolić zaledwie dwoma remisami - i to z zespołami, które żadną miarą do tuzów zaliczyć nie można (Chrobry Głogów i Zagłębie Lubin). Zrealizowanie celów postawionych przed zespołem, który ma się bić o miejsce na podium, zostało poważnie zagrożone. Nic więc dziwnego, że zdegustowany postawą zespołu zarząd klubu postanowił zmienić trenera. Dragana Markovica zastąpił Ryszard Skutnik. Wprawdzie nowy szkoleniowiec nie miał dużo czasu na poznanie zespołu, ale debiut miał udany. W pierwszym meczu pod jego wodzą Azoty pokonały na własnym parkiecie Nielbę Wągrowiec 29:24. Od razu trzeba powiedzieć, że wrocławianie też uporali się z tym rywalem - i to na wyjeździe, gdzie wygrali 27:24. Natomiast w ostatniej kolejce zespół ze stolicy Dolnego Śląska zremisował w Gdańsku z Wybrzeżem (26:26). Najskuteczniejszymi zawodnikami w drużynie znad Odry byli Arkadiusz Miszka, który zdobył siedem bramek, i Ivan Telepnev (6). - Jedziemy do Wrocławia po zwycięstwo - zapowiada szef klubu. - Nowy trener zaczął od wygranej i liczę na to, że teraz zespół będzie kontynuował marsz w górę tabeli. Przeciwko Śląskowi zagramy w najmocniejszym składzie, na jaki w tej chwili nas stać. Zabraknie jedynie kontuzjowanego od dłuższego czasu Krzysztofa Łyżwy.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Początek niedzielnego meczu wyznaczono na godz. 15.

Zestaw pozostałych par IX kolejki: Chrobry Głogów - Orlen Wisła Płock, Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze, Gaz-System Pogoń Szczecin - Stal Mielec, Nielba Wągrowiec - MMTS Kwidzyn, Vive Tauron Kielce - Wybrzeże Gdańsk (rozegrano awansem - 25:22).

Tabela PGNiG Superligi



1.Vive Tauron Kielce918312-227
2.Pogoń Szczecin814260-211
3.Orlen Wisła Płock813263-216
4.Górnik Zabrze812254-231
5.Stal Mielec88236-234
6.Chrobry Głogów87195-212
7.Zagłębie Lubin87246-256
8.Śląsk Wrocław85201-243
9.MMTS Kwidzyn84235-243
10.Azoty Puławy84213-243
11.Wybrzeże Gdańsk94220-269
12.Nielba Wągrowiec82186-236