Jak zagrali Górnicy w meczu z Lechią? [NASZE OCENY]

Piłkarze Górnika Łęczna po dwóch wyjazdowych porażkach z rzędu wrócili na swój stadion z zamiarem utrzymania statusu niepokonanych i pokonania Lechii Gdańsk. Cel osiągnęli tylko połowiczny - mecz zakończył się bowiem remisem. I należy dodać, że nieco bardziej mogą się z niego cieszyć gracze beniaminka.
Z jednej strony Lechia oddała dwa strzały w słupek i w drugiej połowie miała zdecydowaną przewagę. Z drugiej Górnik, który prowadził 1:0, mógł na początku drugiej połowy dobić rywala, ale znów okazał się nieskuteczny. A jak zagrali poszczególni zawodnicy? Oto nasze oceny.

Sergiusz Prusak 4

Gdyby nie refleks bramkarza Górnika, gdańszczanie wyszliby na prowadzenie już w 4. minucie. Na szczęście Prusak zdołał jakimś cudem sparować uderzenie Piotra Grzelczaka. Potem przez cały mecz bronił bardzo pewnie, a gdy nie był w stanie obronić strzału Nazario, w sukurs przyszedł mu słupek.

Paweł Sasin 2,5

W piątek zagrał po raz pierwszy w tym sezonie w ekstraklasie. I niestety było widać, że brakuje mu ogrania. Sasin starał się brać aktywny udział w grze, ale kilka razy zagrał niecelnie lub podejmował nie najlepsze decyzje.

Maciej Szmatiuk 4

Doświadczony stoper Górnika jest oazą piłkarskiego spokoju. Z Lechią kolejny raz bardzo dobrze się ustawiał, a przy wyprowadzaniu piłki nie popełniał błędów.

Tomislav Bożić 4,5

Gra przy doświadczonym Szmatiuku bardzo mu służy. Chorwat z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej w obronie. A w meczu z Lechią kilka razy "szarpnął" do przodu, a także popisał się znakomitym, dalekim podaniem do Grzegorza Bonina. Szkoda tylko, że partner go nie wykorzystał.

Patrik Mraz 2,5

Jego "centrostrzał" w pierwszej połowie znalazł drogę do siatki Mateusza Bąka. Potem Mraz przez grał poprawnie i bez większego zarzutu. Jednak w końcówce w zupełnie niepotrzebnej sytuacji sfaulował Macieja Makuszewskiego i otrzymał czerwoną kartkę. Nie ukrywamy, że właśnie ten fakt zadecydował o obniżeniu jego noty. Aczkolwiek wydaje się, że Słowak został nieco zbyt surowo ukarany przez sędziego.

Lukas Bielak 2,5

To nie był najlepszy mecz w wykonaniu pomocnika Górnika. Bielak momentami popełniał błędy, a jedno z jego podań mogło zamienić się... w asystę przy golu Lechii.

Tomasz Nowak 3,5

Nie tak efektowny jak w meczach, gdy grał na pozycji głównego rozgrywającego zespołu, ale efektywny. Grając na pozycji defensywnego pomocnika ma mniej okazji do strzałów, a więcej zadań w obronie. Kilka razy pokazał swoimi zagraniami, że dysponuje bardzo dobrym przeglądem pola.

Grzegorz Bonin 3,5

W meczu z Lechią kibice mogli odnieść wrażenie, że pomocnik powoli wraca do formy, którą prezentował m.in. w meczu z Pogonią Szczecin. Kilka razy urwał się na skrzydle, mógł zaliczyć asystę i sam strzelić gola, ale niepotrzebnie dryblował.

Filip Burkhardt 3

Dużo biegał i walczył w środku pola, prezentując przy tym kilka dobrych podań. Brakowało jednak z jego strony strzałów z dalszej odległości, którymi mógłby postraszyć Bąka.

Fedor Cernych 2,5

To nie był udany mecz Litwina. Grał na swojej nominalnej pozycji, czyli lewym skrzydle, i przez większość czasu był zupełnie niewidoczny. Cernych swoją grą przyzwyczaił kibiców, że należy od niego oczekiwać zdecydowanie więcej.

Shpetim Hasani 2,5

Często musiał toczył walkę w powietrzu z obrońcami rywala. Niewątpliwie zostawił na boisku sporo zdrowia. Jednak napastników rozlicza się z goli. Hasani miał wyborną okazję, by pogrążyć gdańszczan, ale zmarnował wyśmienite podanie od Bonina. A chwilę później Colak trafił do bramki Prusaka i wyrównał stan rywalizacji.

Łukasz Mierzejewski, Miroslav Bożok i Sebastian Szałachowski - bez ocen

Ci zawodnicy grali zbyt krótko, by móc ich oceniać.