Azoty nadal nie potrafią się przebudzić. Tym razem nie dały rady Pogoni

Po siedmiu kolejkach Azoty Puławy nadal nie mają na koncie choćby jednego wygranego spotkania. W sobotę zespół trenera Dragana Markovicia przegrał z Szczecinie z Pogonią 36:28.
Już sam początek meczu pokazał, że o wygraną nad zespołem ze Szczecina puławianom będzie niezwykle ciężko. Pogoń szybko wypracowała sobie kilka bramek przewagi, czym zdecydowanie zmniejszyła szanse Azotów na korzystny wynik. Jednak po upływie 10 minut puławianie zaczęli grać zdecydowanie lepiej i w pewnym momencie przegrywali już tyko 11:12. Końcówka pierwszej połowy należała ponownie do gospodarzy i pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Pogoni 16:13.

Po zmianie stron Azoty znów przez krótki fragment nawiązały walkę z rywalami, ale taki stan rzeczy nie trwał długo. Nieskuteczność w ataku zespołu z Lubelszczyzny sprawiła, że szczecinianie znów zyskali kilka bramek przewagi. W końcówce spotkania kibice obserwowali już właściwie grę tylko jednej drużyny. Rozpędzona Pogoń raz za razem trafiała do bramki puławian i ostatecznie w pełni zasłużenie wygrała 36:27.

Teraz rozgrywki PGNiG Superligi czeka trzytygodniowa przerwa na mecze drużyn narodowych. Z puławskiej drużyny powołania do różnych reprezentacji otrzymało aż ośmiu graczy. Trzech z nich - Marko Tarabochia, Kosta Savić i Nikola Prce - wraz z trenerem Markoviciem wyjadą do Bośni i Hercegowiny. Piotr Masłowski i Przemysław Krajewski wyjadą z kolei na zgrupowanie naszej drużyny narodowej, Czech Jan Sobol, Litwin Vilius Rasimas i Rosjanin Vadim Bogdanov udadzą się na zgrupowania swoich zespołów.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Pogoń Szczecin 36 (16)

Azoty Puławy 28 (13)

Azoty: Bogdanow, Rasimas - Sobol 8, Masłowski 6, Prce 3, Skrabania 3, Krajewski 2, Savić 2, Tarabochia 1, Przybylski 1, Grzelak 1, Kus 1.

Najwięcej bramek dla Pogoni: Wojciech Zydroń 9, Mateusz Zaremba 8, Michal Bruna 6.